Pożary traw w Łódzkiem ogromnym problemem

Pożary traw w Łódzkiem ogromnym problemem

Strażacy w całym kraju namawiają nie tylko do tego, by zostać w domach, ale i by ostrożnie zachowywać się w czasie podróży.  Jak co roku pożary traw stały się ogromnym problemem. I choć z mieszkań wychodzić nie powinniśmy, a do lasów, parków i zieleńców obowiązuje zakaz wejścia, to i tak statystyki pokazują dużą ilość pożarów wysuszonych na słońcu i wietrze traw.

Pożary traw plagą każdego roku

Tylko od początku 2020 roku w województwie łódzkim doszło do 729 pożarów traw (dane na 8 kwietnia). Spłonęło 191 hektarów trawy. W jednym z pożarów, w powiecie opoczyńskim ranna została jedna osoba. Ile zwierząt zginęło w tych pożarach traw, nie wie nikt.  Nie ma takich statystyk i nikt nie jest w stanie policzyć spalonych żywcem zwierzą, które najczęściej nie mają drogi ucieczki.

Dodatkowo w 2020 roku w województwie łódzkim doszło już do 88 pożarów lasu. Straciliśmy 38 hektarów lasów. Liczby mówią za siebie. A wszystko przez brak rozwagi i niską świadomość, bo ponad 80 procent pożarów lasów i traw, powodują ludzie.

Pożary lasów i traw wywołuje człowiek

Najwięcej pożarów traw dotychczas było w powiatach radomszczańskim (66), opoczyńskim i – co może zaskakiwać – w mieście Łodzi (62). Tylko w ostatnim tygodniu strażacy walczyli z pożarami traw w Łózkiem ponad 200 razy.

Pożar trawy zabija zwierzęta, szybko wymyka się spod kontroli co doprowadza do śmierci kilku osób każdego roku. Powoduje też straty finansowe oraz generuje koszty związane z akcją gaśniczą. Pożary traw zagrażają też lasom. kpt. JĘDRZEJ PAWLAK, Wojewódzka Komenda Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi

Rosnące statystyki mogą dziwić, szczególnie w okresie zagrożenia epidemiologicznego, gdy nie powinniśmy bez ważnej potrzeby wychodzić z domów. Jednak często jadąc samochodem kierowcy bezmyślnie wyrzucają niedopałki papierosów, co niemal zawsze niesie ryzyko powstania pożaru.

 

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.