Przełom stycznia i lutego 2026 roku przyniósł w Polsce wyjątkowo niskie temperatury, a Łódź stała się miejscem kolejnej tragedii, której prawdopodobną przyczyną jest wychłodzenie organizmu. W centrum miasta odnaleziono ciało mężczyzny, który – według wstępnych ustaleń – mógł stać się ofiarą mrozu. Sprawę bada policja, a służby apelują o szczególną czujność wobec osób narażonych na zimno.
Ofiara mrozu w Łodzi – okoliczności odnalezienia ciała
W niedzielę 1 lutego policjanci patrolujący Śródmieście kontrolowali miejsca, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności. Funkcjonariusze podkreślają, że takie kontrole są rutynowe w okresach silnych mrozów, gdy ryzyko wychłodzenia gwałtownie rośnie. Podczas obchodu jednej z posesji przy ulicy Sienkiewicza w centrum miasta natrafili na ciało mężczyzny.
Wstępnie za najbardziej prawdopodobną przyczynę zgonu przyjęto wychłodzenie
mówi komisarz Adam Dembiński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Jednak lekarz medycyny sądowej, który przybył na miejsce, nie wykluczył udziału osób trzecich, dlatego ciało zabezpieczono do lekarsko-sądowej sekcji. To ona ma jednoznacznie wskazać przyczynę śmierci.
Według policji mężczyzna nie miał widocznych obrażeń, a okoliczności wskazują, że mógł umrzeć w wyniku działania niskiej temperatury.
Rosnąca liczba ofiar zimna w Polsce
Tragiczne zdarzenie w Łodzi wpisuje się w szerszy, niepokojący trend. Według najnowszego raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa tej zimy w Polsce z powodu wychłodzenia zmarło już 37 osób. To najwyższa liczba od czterech sezonów zimowych. Najwięcej zgonów odnotowano w województwie lubelskim.
Dla porównania:
- w sezonie zimowym 2024/2025 zmarło z wychłodzenia 14 osób,
- w sezonie 2023/2024 – 28 osób,
- rok wcześniej – 21 osób.
Eksperci podkreślają, że wzrost liczby zgonów może wynikać zarówno z wyjątkowo niskich temperatur, jak i trudnej sytuacji osób w kryzysie bezdomności, które często nie korzystają z dostępnych form pomocy.
Alerty IMGW i ekstremalne warunki pogodowe
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia 2. stopnia dla północnej i wschodniej części kraju. Alerty obowiązują w sytuacji, gdy prognozowane temperatury mogą spaść do poziomu od –25 do –30°C. W najbliższych nocach w niektórych regionach termometry mogą wskazać nawet –25°C, a silny, wschodni wiatr dodatkowo potęguje odczucie zimna.
Tak niskie temperatury stanowią realne zagrożenie dla zdrowia i życia, szczególnie dla osób przebywających na zewnątrz przez dłuższy czas. Policja przypomina, że szybka reakcja świadków może uratować czyjeś życie.
Silny mróz to realne zagrożenie życia. Szybka reakcja może kogoś uratować
podkreśla komisarz Adam Dembiński.
Funkcjonariusze apelują również o zwracanie uwagi na osoby nietrzeźwe, które są szczególnie narażone na wychłodzenie.
Apel służb: reagujmy, zanim będzie za późno
Policja i służby miejskie zachęcają mieszkańców do zgłaszania sytuacji, w których ktoś może potrzebować pomocy. Dotyczy to zarówno osób bezdomnych, jak i seniorów, osób nietrzeźwych czy każdego, kto przebywa na mrozie w sposób zagrażający zdrowiu.
W Łodzi działa całodobowa infolinia MOPS, a w całym kraju funkcjonuje numer alarmowy 112. W wielu miastach dostępne są również ogrzewalnie i noclegownie, które w czasie silnych mrozów zwiększają liczbę miejsc.
Tragedia w Łodzi pokazuje, jak szybko niskie temperatury mogą doprowadzić do śmierci. Służby podkreślają, że reagowanie na zagrożenia związane z zimnem jest obowiązkiem każdego, kto zauważy osobę potrzebującą wsparcia.
Ofiara mrozu – problem, który powraca co roku
Choć służby prowadzą regularne kontrole, a instytucje pomocowe oferują wsparcie, każdej zimy dochodzi do kolejnych zgonów spowodowanych wychłodzeniem. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe jest nie tylko działanie służb, ale także wrażliwość społeczna.
W przypadku mężczyzny znalezionego przy ulicy Sienkiewicza sekcja zwłok ma ostatecznie potwierdzić przyczynę śmierci. Niezależnie od wyników badań, sprawa ponownie zwraca uwagę na zagrożenia związane z ekstremalnymi temperaturami i konieczność reagowania, zanim dojdzie do tragedii.

