Nawalne deszcze i burze w Łódzkiem, przed którymi ostrzega we wtorek (8 lipca) Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, mogą wyrządzić wiele szkód i być zagrożeniem dla zdrowia lub życia. Z tego też powodu wojewoda łódzki Dorota Ryl zdecydowała, że obozy harcerskie w Łódzkiem zostaną ewakuowane. Ponad tysiąc dzieci zostanie przeniesionych do budynków między innymi świetlic i szkół.
Obozy harcerskie przenoszą się
Chodzi o bezpieczeństwo – wyjaśniają urzędnicy z Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego. We wtorek (8 lipca) 16 obozów harcerskich w całym województwie łódzkim dostało nakaz ewakuacji do pobliskich budynków. Na obozach przebywa ponad tysiąc dzieci i młodzieży.
Ewakuacja ma charakter prewencyjny. Ze względu na zagrożenie ulewnymi deszczami wypoczywająca pod namiotami młodzież zostanie przeniesiona pod dach, m.in. do świetlic gminnych i budynków szkolnych.
wyjaśnia Dorota Ryl, wojewoda łódzki.
Prewencyjnie ewakuowano obozy w 6 powiatach województwa łódzkiego:
- pabianickim – 1 obóz, 31 osób;
- pajęczańskim – 4 obozy, 286 osób;
- piotrkowskim – 6 obozów, 423 osoby;
- rawskim – 1 obóz, 9 osób;
- tomaszowskim – 2 obozy, 184 osoby;
- wieluńskim – 2 obozy, 98 osób.
Sytuacja jest bardzo poważna, bowiem od rana w Łódzkiem obowiązuje najwyższy, czerwony stopień ostrzeżenia meteorologicznego. Oznacza to nie tylko wysokie prawdopodobieństwo prognozowanych zjawisk, ale i ich intensywność.
Burze w Łódzkiem
IMGW ostrzega, że w Łódzkiem prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć bardzo silne opady deszczu oraz porywy wiatru do 70 km/h. Może spaść od 80 mm do 100 mm deszczu, a miejscami nawet do 140 mm. Możliwy jest także grad.
Suma opadów prognozowana na noc z wtorku na środę (8-9 lipca) może wynosić od 25 mm do 50 mm, miejscami do 60 mm. Z kolei w środę (9 lipca) meteorolodzy przewidują, że spadnie od 30 mm do 50 mm, podobnie kolejnej nocy.
Czytaj więcej: IMGW ostrzega! Nawalne ulewy i burza w Łódzkiem. Służby w gotowości
Tragedia w Suszku
Prewencyjna ewakuacja obozów harcerskich w Łódzkiem nie powinna wywoływać zdziwienia czy oburzenia. Czerwone alerty pogodowe nie powinny być także bagatelizowane, szczególnie mając na uwadze tragedię w Suszku, w woj. pomorskim. Silna burza, która przeszła w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku, zniszczyła obóz harcerski, na którym przebywał 130 dzieci z Łódzkiego. Zginęły dwie harcerki: 13-letnia Asia i 14-letnia Olga. 38 pozostałych osób trafiło do szpitali.
O niszczycielskim żywiole, który idzie w ich kierunku, opiekunowie i harcerze mieli nawet nie wiedzieć, ponieważ nie przekazano im szczegółowych informacji pogodowych. Relacje uczestników, którzy przeżyli nawałnicę, były wstrząsające.
Czytaj więcej: Tragedia w Suszku. Zginęły dwie harcerki. Oskarżeni przed sądem
Wśród oskarżonych o doprowadzenie do tragedii byli: komendant obozu harcerskiego i jego zastępca oraz urzędnik starostwa. Proces rozpoczął się dopiero po 3 latach – w 2020 roku. Prokuratura zarzuciła im niewłaściwą organizację obozu harcerskiego, w tym niewłaściwie przeprowadzoną akcją ewakuacyjną podczas nawałnicy. Z kolei urzędnik starostwa powiatowego – ówczesny dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Chojnicach – nie przekazał w okresie bezpośrednio poprzedzającym załamanie pogodowe alertu pogodowego.
Sprawa mimo upływu tylu lat wciąż się toczy. Wobec byłego komendanta i jego zastępcy przed sądem rejonowym w Łodzi już dwa razy zapadł wyrok uniewinniający, z którym nie zgadzała się prokuratura. W przypadku urzędnika sąd pierwszej instancji umorzył postępowanie na okres roku próby, a także nakazał mu wpłacić tysiąc złotych na cele społeczne.


