Troje prawników z warszawskich kancelarii znalazło się w centrum jednego z największych postępowań dotyczących nieprawidłowości finansowych ostatnich lat. Notariusze zatrzymani zostali na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi, a następnie usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Śledczy wskazują, że ich działania mogły pomóc w ukrywaniu środków finansowych przed wierzycielami firm zagrożonych upadłością.
Skala śledztwa i rola zatrzymanych notariuszy
Prokuratura Regionalna w Łodzi prowadzi wielowątkowe postępowanie dotyczące działalności zorganizowanej grupy przestępczej, która – według ustaleń – zajmowała się nielegalnym pozyskiwaniem środków finansowych, nieruchomości i innych składników majątkowych.
W sprawie jest już 18 podejrzanych, a akta liczą ponad 300 tomów. Zabezpieczenia majątkowe sięgają blisko 23 milionów złotych, a poręczenia – ponad 13 milionów złotych.
W tym szerokim śledztwie pojawił się wątek dotyczący warszawskich kancelarii notarialnych. Funkcjonariusze CBA zatrzymali dwie kobiety i mężczyznę wykonujących zawód notariusza. Według prokuratury przyjmowali oni na konta kancelarii depozyty finansowe, które nie miały żadnego związku z czynnościami notarialnymi. Łączna kwota, którą mieli przyjąć do depozytu zatrzymani notariusze, wyniosła niemal 48 milionów złotych.
Zarzuty i mechanizm działania
Śledczy ustalili, że depozyty trafiające na konta kancelarii miały służyć ukryciu środków finansowych przed wierzycielami firm objętych postępowaniem. Według prokuratury zatrzymani notariusze nie tylko przyjmowali pieniądze, lecz także w sposób nieuprawniony nimi rozporządzali. Wśród działań, które im przypisano, znalazły się przelewy na prywatne rachunki, zakładanie lokat oraz przekazywanie środków osobom nieuprawnionym.
W sposób nieuprawniony rozporządzali oni środkami znajdującymi się na depozytach, przelewając je na prywatne konta, zakładając lokaty lub czasowo przekazując je innym nieuprawnionym osobom
relacjonuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za takie przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Notariusze zatrzymani i zwolnieni po wpłaceniu kaucji
Po przesłuchaniach prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze. Każdy z nich musiał wpłacić poręczenie majątkowe – od 20 tysięcy złotych do nawet 150 tysięcy złotych. Dodatkowo wprowadzono zakaz opuszczania kraju oraz zatrzymano ich paszporty.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy. Wątki dotyczące przepływów finansowych, ukrywania majątku i możliwego udziału kolejnych osób nadal są analizowane. Postępowanie obejmuje również przestępstwa związane z praniem pieniędzy, oszustwami finansowymi, podrabianiem dokumentów oraz wyłudzaniem poświadczenia nieprawdy.
Zorganizowana grupa przestępcza i pranie pieniędzy
Według prokuratury działania grupy, w której wątku pojawili się trzej notariusze zatrzymani w Warszawie, miały na celu przejmowanie majątku firm zagrożonych upadłością. Mechanizm polegał na pozyskiwaniu środków finansowych i nieruchomości w sposób niezgodny z prawem, a następnie ukrywaniu ich przed wierzycielami.
W toku śledztwa ustalono, że podejrzani mogli brać udział w praniu pieniędzy o wartości ponad 251 milionów złotych. Dodatkowo zarzuca się im narażenie Skarbu Państwa na uszczuplenia podatkowe w wysokości blisko 13 milionów złotych. To jedna z największych spraw prowadzonych obecnie przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi.
Znaczenie sprawy dla środowiska notarialnego
Zatrzymanie notariuszy w tak poważnym śledztwie odbiło się szerokim echem w środowisku prawniczym. Notariusze pełnią funkcję zaufania publicznego, a ich działalność podlega ścisłym regulacjom. Każde podejrzenie nadużyć w tym zawodzie budzi szczególne zainteresowanie opinii publicznej, ponieważ dotyczy bezpieczeństwa obrotu prawnego i finansowego.
Sprawa może mieć również konsekwencje dyscyplinarne. Samorząd notarialny ma możliwość wszczęcia własnych postępowań wobec osób, którym prokuratura stawia zarzuty. Decyzje w tym zakresie zapadną jednak dopiero po analizie materiałów przekazanych przez śledczych.
Co dalej w postępowaniu?
Prokuratura zapowiada kontynuację czynności dowodowych. Szczegółowo analizowane są przepływy finansowe, dokumentacja księgowa i korespondencja związana z depozytami. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań ani rozszerzenia zarzutów wobec osób już podejrzanych.
To bardzo obszerne postępowanie, które obejmuje łącznie kilkanaście wątków i składa się z ponad 300 tomów akt
– podkreśla Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
W miarę postępu śledztwa prokuratura będzie informować o kolejnych ustaleniach. Na tym etapie nie ujawniono danych osobowych zatrzymanych notariuszy ani szczegółów dotyczących ich kancelarii.

