Zaskakująca informacja napłynęła do Polski z Ukrainy. Tamtejszy sąd uchylił decyzję o wydaniu Polsce Mamuki K., 40-letniego Gruzina podejrzanego o brutalne zabójstwo Pauliny D. – podał portal tvn24.pl. Jeszcze 11 kwietnia informowaliśmy o naszych ustaleniach dotyczących wydania zgody na ekstradycję Mamuki K. Portal tvn24.pl podaje, że podejrzany o zabójstwo Pauliny D. będzie mógł wyjść na wolność, jeśli decyzja się uprawomocni.
W tym artykule:
ToggleZabójstwo Pauliny D. Mamuka wyjdzie na wolność?
Prokuratura Krajowa potwierdza ustalenia dziennikarzy. Ukraińska Prokuratura Generalna zaskarżyła już postanowienie Sądu Rejonowego do Sądu Apelacyjnego w Kijowie. Jeżeli jednak decyzja zostanie utrzymana, podejrzany o zabójstwo Pauliny D. wyjdzie na wolność. Procedura ekstradycyjna mogłaby być wznowiona tylko wtedy, gdy pojawiłyby się nowe okoliczności w sprawie.
Gruzin podejrzany o morderstwo Pauliny wpadł 1 listopada w Kijowie. Niemal natychmiast trafił do aresztu w stolicy Ukrainy. Przypomnijmy, że Mamuka K. jako ostatni był widziany w towarzystwie Pauliny w dniu jej zaginięcia, czyli 20 października 2018 roku.
Później nikt już jej nie widział, ani z nikim się nie kontaktowała. Poćwiartowane ciało 28-letniej Pauliny zostało znalezione 26 października w zaroślach nad Stawami Jana w Łodzi.
Zacierali ślady morderstwa Pauliny. Siedzą w areszcie
W łódzkim areszcie na proces oczekują jeszcze cztery osoby zatrzymane w związku z zabójstwem Pauliny. To: 44-letnia Białorusinka, Białorusin i dwóch Gruzinów. Oskarża się ich o poplecznictwo albo zacieranie śladów.
Białorusinka i Gruzini zdaniem śledczych wiedzieli o zbrodni dokonanej przez Mamukę K. Nie poinformowali jednak policji.
Poważniejsze zarzuty usłyszał Białorusin. Prokurator jest przekonany, że mężczyzna zacierał ślady morderstwa w hostelu przy ul. Żeromskiego.
Gruzinowi, który jest podejrzany o morderstwo Pauliny, grozi kara dożywotniego więzienia.


