Znany dziennikarz spowodował wypadek na A1 pod Łodzią. Był kompletnie pijany

Znany dziennikarz spowodował wypadek na A1 pod Łodzią. Był kompletnie pijany

Kamil D. spowodował wypadek na A1 między Łodzią a Piotrkowem Trybunalskim. Mężczyzna jest znanym dziennikarzem. W momencie wypadku był kompletnie pijany. Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało, że Kamil D. miał ponad 2,5 promila. Policja przesłucha go dopiero po wytrzeźwieniu.

Wypadek na autostradzie A1

Do wypadku doszło w piątek (26 lipca) około godziny 13. Kamil D. jechał autostradą A1 swoim luksusowym BMW X6 M. Przy węźle z drogą ekspresową S8 prawdopodobnie nie zauważył, że prowadzone są roboty drogowe, a w rezultacie uderzył w słupki odgradzające miejsce prac.

Siła uderzenia była tak duża, że jeden ze słupków przeleciał na drugą stronę drogi i uderzył w samochód jadący z przeciwka. Za kierownicą tego samochodu siedziała kobieta. Na szczęście nie odniosła żadnych, poważnych obrażeń.

Pijany Kamil D. spowodował wypadek

Gdy policjanci przyjechali na miejsce, okazało się, że sprawcą wypadku na A1 jest kompletnie pijany 51-letni mieszkaniec Katowic. Kamil D., znany polski dziennikarz.

Mężczyznę przewieziono do komendy w Piotrkowie Trybunalskim. Kamil D. podejrzewany jest o popełnienie przestępstwa prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Policjanci muszą go przesłuchać. W związku z tym, że w chwili zatrzymania miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie, przesłuchanie będzie możliwe najwcześniej w sobotę. Kamil D. musi wytrzeźwieć.

Mężczyzna został zatrzymany. Noc z piątku na sobotę spędzi w policyjnej izbie zatrzymań, a śledczy mają (od chwili zatrzymania) 48 godzin na przedstawienie zarzutów pijanemu kierowcy BMW.

Zarzuty dla pijanego kierowcy

Za prowadzenie samochodu po pijanemu Kamilowi D. grozi do 2 lat więzienia. Sąd zadecyduje, na jaki czas zostanie mu zatrzymane prawo jazdy. Mężczyźnie grozi też wysoka grzywna. Dodatkowo odpowie za spowodowanie kolizji drogowej.

To nie pierwszy raz, gdy Kamil D. traci prawo jazdy. W 2017 roku w terenie zabudowanym niedaleko Częstochowy przekroczył prędkość o ponad 50 km/h. Stracił wtedy uprawnienia do prowadzenia pojazdów na trzy miesiące.

12 komentarzy

  1. Avatar

    Tp koniec kariery tego dziennikarza. Przy okazji czytam nienawistne komentarze innych komentatorów. Skąd tyle jadu drodzy panowie? Z Waszym życiem już coś nie tak? Co do Kamila D, pamiętam jak miał swój portal SIlesion, który szybko zniknął.

  2. Avatar

    jak by go tvn-y wysłały w lasy w pościg za faszystami to by się chłop tylko piwka ożłopał, a tak fejków w sraktach potworzył i musiał se golnąć zmywajac oparty ich absurdu.
    Bohatyry i wzory do nasladowania tvn-ów

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.