Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali lekarza z łódzkiego szpitala im. Kopernika. Zdaniem Prokuratury Okręgowej, która nadzoruje śledztwo, chirurg w Łodzi brał pieniądze od pacjentów za wykonywanie m.in. operacji bariatrycznych, finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Płacił i NFZ i pacjent
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że chirurg w Łodzi brał łapówki od pacjentów w zamian za wykonywanie operacji bariatrycznych. Pracujący na co dzień lekarz w wojewódzkim szpitalu im. Kopernika w Łodzi został zatrzymany w czwartek 26 czerwca rano na polecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Jest on podejrzewany jest o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za wykonywane operacje bariatryczne refundowane przez NFZ
mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik MSWiA.
Śledczy ustalili, że lekarz przyjmował pieniądze od pacjentów przede wszystkim za kwalifikację do zabiegu i przeprowadzenie operacji zmniejszenia żołądka. Sam zabieg jest refundowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia i to właśnie NFZ przelewał szpitalowi pieniądze za przeprowadzone operacje.
Pacjenci płacili dodatkowo bez jakiegokolwiek uzasadnienia prawnego. Według rzecznika MSWiA przestępczy proceder trwał co najmniej od stycznia 2022 roku. Jacek Dobrzyński.
Dzisiaj rano na polecenie Prokuratury Okręgowej w Łodzi agenci @CBAgovPL zatrzymali lekarza chirurga ze Szpitala M. Kopernika. Zatrzymanie ma związek z podejrzeniem przyjmowania przez niego korzyści majątkowych w zamian za wykonanie, https://t.co/GTv3VGQN4W. operacji… pic.twitter.com/lFK94RVQgm
— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) June 26, 2025
Nawet 15 tysięcy złotych
Prokuratura ustaliła, że lekarz działał według określonego schematu, a wszystko zaczynało się od przyjęcia pacjenta w prywatnej klinice. Na wizycie pacjent dowiadywał się, że zabieg zostanie przeprowadzony „na NFZ”, ale po nim będzie musiał się rozliczyć z lekarzem.
Lekarz informował ich, że przeprowadzenie operacji wymagać będzie stosownej rekompensaty za podejmowane przez niego ryzyko
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Pacjent trafiał do szpitala im. Kopernika a tutaj chirurg „przesuwał” go w kolejce oczekujących na zabieg tak, by operacja odbyła się możliwie najwcześniej.
Po przeprowadzeniu operacji sfinansowanej ze środków publicznych pacjent zgłaszał się ponownie do podejrzanego na prywatną wizytę. Podczas tego spotkania dochodziło do przekazania pieniędzy w kwotach od 5 do 15 tysięcy złotych umieszczanych w specjalnych kopertach.
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi
Chirurg w Łodzi podejrzewany o przestępstwa łapownictwa biernego dostał zakaz opuszczania kraju i musiał wpłacić 200 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.
Jeżeli ustalenia śledczych potwierdzą się i sąd uzna winę lekarza może on pójść do więzienia nawet na 8 lat. Oprócz postępowania karnego zatrzymanemu chirurgowi grozi również utrata uprawnień do wykonywania zawodu lekarza. Śledztwo ma charakter rozwojowy, a Prokuratura Okręgowa w Łodzi przypomina, iż „zgodnie z treścią art. 229 § 6 kodeksu karnego osoby, które dobrowolnie zgłoszą fakt wręczenia korzyści majątkowej i ujawnią wszystkie istotne okoliczności przestępstwa skorzystają z klauzuli niekaralności.”

