Prokuratura Regionalna w Białymstoku skierowała do Sądu Rejonowego Łódź‑Śródmieście akt oskarżenia przeciwko specjaliście radiologii, któremu śledczy zarzucają błąd w sztuce lekarskiej. Zdaniem prokuratury błąd radiologa miał wpływ na opóźnienie zdiagnozowania choroby nowotworowej u pacjentki. Kobieta zmarła, a prokuratura uznała, że nieprawidłowy opis badania obrazowego zmniejszył jej szanse na przedłużenie życia. Akt oskarżenia przeciwko lekarzowi został złożony w sądzie w poniedziałek 2 marca.
Zarzuty wobec lekarza
Śledczy ustalili, że lekarz w grudniu 2018 roku oraz w kwietniu 2019 roku oskarżony mężczyzna wykonywał obowiązki specjalisty radiologii i diagnostyki obrazowej wobec pacjentki z województwa warmińsko‑mazurskiego. Prokuratura twierdzi, że w obu przypadkach nieprawidłowo ocenił tomografię komputerową jamy brzusznej, mimo że ciążył na nim szczególny obowiązek diagnostyczno‑leczniczy.
Według aktu oskarżenia lekarz nie opisał widocznej zmiany ogniskowej na pograniczu głowy i trzonu trzustki, nie odnotował poszerzenia przewodu Wirsunga oraz braku widocznego przewodu trzustkowego w obrębie głowy trzustki. Prokuratura uznała, że te elementy mogły wskazywać na rozwijający się guz trzustki.
Lekarza oskarżyliśmy o to, że naraził pacjentkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, dopuszczając się błędu diagnostycznego
mówi prokurator Zbigniew Szpiczko, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.
Opóźniona diagnoza i jej konsekwencje
Zgromadzony materiał dowodowy obejmuje zeznania świadków, dokumentację medyczną oraz opinie zespołu biegłych. Eksperci ocenili, że opis badania wykonany przez lekarza był nierzetelny i niezgodny z aktualną wiedzą medyczną. W ich ocenie prawidłowa interpretacja obrazu mogła doprowadzić do wcześniejszego rozpoznania guza trzustki.
Wydanie nieprawidłowego opisu badania obrazowego w grudniu 2018 roku. Niewątpliwie błąd radiologa miał wpływ na wczesne rozpoznanie choroby pacjentki, a co za tym idzie wdrożenie stosowanego leczenia
relacjonuje prokurator Zbigniew Szpiczko.
Prokuratura wskazuje, że lekarz otrzymał możliwość ponownej oceny badania, jednak ponownie podtrzymał swoje stanowisko, twierdząc, że trzustka pacjentki nie wykazuje podejrzanych zmian. Według śledczych ta decyzja również przyczyniła się do opóźnienia diagnostyki.
Lekarz poproszony o ponowną ocenę badania obrazowego konsekwentnie podtrzymał swoje stanowisko, że w obrębie trzustki pacjentki nie ma widocznych podejrzanych zmian
dodaje prokurator Szpiczko.
Biegli powołani w sprawie uznali, że działanie lekarza było nieprawidłowe i sprzeczne z zasadami sztuki medycznej. Nie mieli wątpliwości, że błąd radiologa jest niewytłumaczalny. W opinii prokuratury spełnia to znamiona czynu z art. 160 § 2 Kodeksu karnego, który dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę zobowiązaną do opieki.
Przepis przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności, jeśli sprawca miał obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo.
Śmierć pacjentki a błąd radiologa
Prokuratura Regionalna w Białymstoku potwierdziła, że pacjentka zmarła w wyniku choroby nowotworowej. Śledczy podkreślają, że wcześniejsze rozpoznanie mogło zwiększyć szanse na wdrożenie skutecznego leczenia, choć nie przesądzają o ostatecznym rokowaniu.
Oskarżony lekarz nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Nie komentuje publicznie zarzutów, a jego stanowisko zostanie ocenione przez sąd.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Łódź‑Śródmieście, który przeprowadzi postępowanie dowodowe i oceni, czy doszło do przestępstwa. Sprawa dotyczy odpowiedzialności karnej lekarza, ale może również mieć znaczenie dla dyskusji o standardach diagnostyki obrazowej i roli radiologów w procesie leczenia.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter indywidualny i opiera się na konkretnych ustaleniach dotyczących jednego badania oraz jego późniejszej weryfikacji. Sąd oceni, czy błąd radiologa z Łodzi miał bezpośredni wpływ na przebieg choroby i czy spełnia przesłanki odpowiedzialności karnej.


