Prokuratura Okręgowa w Łodzi skierowała akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom, którzy mieli działać w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się nielegalnym transportem i składowaniem niebezpiecznych odpadów. Sprawa afery śmieciowej, określana przez śledczych jako jedna z największych w ostatnich latach, obejmuje działania prowadzone na terenie całej Polski i dotyczy ponad 1200 ton nielegalnie składowanych odpadów.
Mechanizm działania grupy przestępczej
Śledczy ustalili, że główny podejrzany, 48-letni mężczyzna, przyjmował odpady od firm z różnych regionów kraju. Współpracował z pośrednikiem, który wystawiał fałszywe faktury i organizował fikcyjne przekazywanie odpadów do legalnych podmiotów. W rzeczywistości substancje trafiały do nieprzystosowanych magazynów, m.in. w Radomiu.
Wśród składowanych materiałów znajdowały się m.in. szlamy wodne z farbami i lakierami, odpady z obróbki metali, baterie zawierające rtęć, kwasy trawiące oraz tworzywa sztuczne zanieczyszczone substancjami niebezpiecznymi. Ekspert z zakresu pożarnictwa stwierdził, że sposób ich magazynowania stwarzał bezpośrednie zagrożenie pożarowe.
Sposób przechowywania odpadów mógł zagrozić życiu lub zdrowiu ludzi oraz wpłynąć negatywnie na jakość wody, powietrza i gleby
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Fałszywe dokumenty i milionowe oszustwa
Podejrzani wystawiali fikcyjne „karty przekazania odpadów”, które miały poświadczyć nieprawdziwe informacje o odbiorcach i trasach transportu. Kierowcy zatrudnieni przez głównego oskarżonego wykonywali pozorowane kursy ciężarówkami, aby uwiarygodnić dokumentację. Wartość fałszywych faktur wystawionych przez pośrednika wyniosła ponad 1,49 miliona złotych.
Jeden z oskarżonych uzyskał korzyść majątkową w wysokości co najmniej 5,8 mln złotych dzięki uniknięciu kosztów legalnej utylizacji
podkreśla prokurator Paweł Jasiak.
Zarzuty i grożące kary
Prokuratura w Łodzi postawiła głównemu podejrzanemu w sprawie afery śmieciowej szereg zarzutów, w tym organizowanie transportów i składowania odpadów w sposób zagrażający środowisku (art. 183 § 1 kk), udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 kk), poświadczanie nieprawdy w dokumentach (art. 271 § 3 kk) oraz posługiwanie się nierzetelnymi fakturami o wartości powyżej 5 mln zł (art. 271a § 2 kk). Grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Czterej pozostali oskarżeni – kierowcy w wieku od 45 do 50 lat – usłyszeli zarzuty udziału w grupie przestępczej oraz fałszowania dokumentów. Wobec wszystkich zastosowano środki zapobiegawcze, w tym tymczasowe aresztowanie i dozory policyjne.
Afery śmieciowej ciąg dalszy
Sprawa ma charakter rozwojowy. Dotychczas zarzuty usłyszało ponad 80 osób, a śledztwo obejmuje kolejne wątki. Prokuratura zapowiada dalsze zatrzymania i skierowanie nowych aktów oskarżenia.
W innym wątku tego samego śledztwa Prokuratura Regionalna w Łodzi postawiła zarzuty 122 osobom, a akta sprawy liczą już blisko tysiąc tomów. Postępowanie dotyczy ogólnopolskiego procederu, który obejmuje wiele podmiotów i lokalizacji.
Zgromadzone odpady mogły doprowadzić do poważnych skażeń środowiska. Eksperci wskazują na ryzyko obniżenia jakości wód gruntowych, powietrza oraz degradacji gleby. W ocenie śledczych, działania podejrzanych miały charakter świadomy i ukierunkowany na maksymalizację zysków kosztem bezpieczeństwa ekologicznego.
