Prokuratury Regionalna w Łodzi prowadzi śledztwo w sprawie oszustw na szeroką skalę. Zatrzymani imigranci zza naszej wschodniej granicy stanowią większość z zatrzymanych 55 osób w śledztwie, w którym pokrzywdzonych jest kilkadziesiąt osób. Przestępcom udało się wyłudzić ponad 2,5 miliona złotych.
Nie gardzili żadną kwotą
We wtorek 29 kwietnia Prokuratura Regionalna w Łodzi poinformowała o rozbiciu międzynarodowej grupy przestępczej, która zajmowała się oszustwami na szeroką skalę. Wyłudzali od pokrzywdzonych różne kwoty – od dość niskich bo ogromne sumy, dochodzące nawet do 280 tysięcy złotych.
W ostatnich dniach zatrzymaliśmy 8 mężczyzn i kobietę w wieku 19–51 lat, a wcześniej zarzuty przedstawiono już 46 innym osobom. Podejrzani, to głównie obywatele Ukrainy, a ponadto Gruzji, Mołdawii i Azerbejdżanu
mówi prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Działania prokuratorów i policjantów były nastawione na przerwanie przestępczego procederu. Funkcjonariusze zakładają, że na razie nie udało się ustalić wszystkich pokrzywdzonych, dlatego zakres stawianych zarzutów może ulec znacznemu rozszerzeni. Wiadomo, że wyłudzone od pokrzywdzonych pieniądze trafiały na rachunki, otwarte na dane cudzoziemców, z wykorzystaniem ich numerów PESEL.
© Straż GranicznaOszukiwali metodami na bankiera i policjanta
Z ustaleń wynika, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej kontaktowali się z pokrzywdzonymi jako przedstawiciele działów bezpieczeństwa banków albo przedstawiając się jako zajmujący wysokie stanowiska prokuratorzy i funkcjonariusze policji.
Używali oprogramowania umożliwiającego podszywanie się pod numery telefonów przypisane do placówek bankowych, jednostek policji i prokuratury. W efekcie pokrzywdzeni nabierali przekonania, że rozmawiają z funkcjonariuszami lub pracownikami banków.
Namówieni pokrzywdzeni wpłacali gotówkę w bankomatach z wykorzystaniem kodów BLIK podanych przez przestępców lub przelewali pieniądze bezpośrednio na konta oszustów. Takie działanie miało rzekomo uratować ich przed utratą pieniędzy.
Zatrzymani imigranci zostaną wydaleni z Polski
W rzeczywistości pieniądze trafiały na rachunki bankowe otwarte na podstawione osoby. Policjanci z centralnego biura zwalczania cyberprzestępczości ustalili, że pieniądze wpłynęły na co najmniej 98 rachunków należących do „słupów”.
Osoby te, za opłatą, udostępniały dane do swojej bankowości elektronicznej, karty SIM umożliwiające realizowanie transakcji z wykorzystaniem telefonów, karty bankomatowe oraz numery PIN
mówi Krzysztof Kopania
Ustalono też, że międzynarodowa grupa przestępcza działała co najmniej od kwietnia 2024 roku. Trzej zatrzymani w kwietniu obywatele Ukrainy zostali już przekazani do placówki straży granicznej w Łodzi, gdzie wdrożono procedurę ich deportacji z zakazem ponownego wjazdu do Polski i państw strefy Schengen. W stosunku do części podejrzanych sąd na wniosek prokuratury zastosował areszt tymczasowy.
© Straż Graniczna
