Prokuratura Regionalna w Łodzi skierowała do Sądu Okręgowego w Poznaniu akt oskarżenia przeciwko byłym członkom zarządu banku. Według ustaleń śledczych decyzje podejmowane przez zarząd banku doprowadziły do szkody majątkowej sięgającej niemal 6 milionów złotych. Oskarżonym grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Zarząd banku a decyzja o zakupie certyfikatów inwestycyjnych
Śledczy ustali, że zarząd banku podjął decyzję o zakupie certyfikatów inwestycyjnych jednego z tych funduszy, w związku ze sprzedażą posiadanych wierzytelności na rzecz jego spółek celowych.
Zebrane dowody – w tym pozyskane opinie biegłych, osobowe źródła dowodowe i zabezpieczona dokumentacja – wskazują, że taka decyzja banku nie była poprzedzona właściwą analizą działalności inwestycyjnej funduszu oraz wartości posiadanych wierzytelności
relacjonuje Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Materiały dotyczące byłych członków zarządu zostały wyłączone z szerzej zakrojonego śledztwa obejmującego działalność 4 funduszy inwestycyjnych. Według prokuratury kluczowym elementem sprawy była decyzja o zakupie certyfikatów inwestycyjnych jednego z funduszy, powiązana ze sprzedażą wierzytelności na rzecz jego spółek celowych.
Zabezpieczona dokumentacja oraz opinie biegłych wskazują, że przed podjęciem decyzji nie przeprowadzono pełnej analizy ryzyka ani oceny wartości aktywów. Brak takiej analizy miał istotne znaczenie dla późniejszych konsekwencji finansowych.
Umowy ograniczające prawa banku
Śledczy ustalili, że bank zawarł z przedstawicielami funduszu oraz jego spółkami celowymi szereg umów, które ograniczały możliwość swobodnego dysponowania certyfikatami inwestycyjnymi. Ograniczenia dotyczyły m.in. prawa do ich umorzenia.
Według prokuratury skutkiem tych umów była bezpośrednia strata banku w wysokości niemal 2,2 miliona złotych. Strata ta wynikała z ograniczenia możliwości reagowania na zmiany wartości certyfikatów oraz braku możliwości ich wcześniejszego umorzenia.
Utracone korzyści i zysk spółek celowych
Kolejnym elementem ustaleń śledczych jest zysk osiągnięty przez spółki celowe funduszu. Po nabyciu wierzytelności od banku sprzedały je z zyskiem wynoszącym blisko 3,8 miliona złotych. Prokuratura uznaje, że kwota ta stanowi utracone korzyści banku, wynikające z posiadanych wcześniej aktywów.
Łącznie szkoda majątkowa, obejmująca zarówno stratę rzeczywistą, jak i utracone korzyści, została oszacowana na niemal 6 milionów złotych.
W śledztwie oskarżeni nie przyznali się do winy
podkreśla Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Na tym etapie postępowania nie przedstawiono publicznie szczegółowej argumentacji obrony. Nie wiadomo również, czy oskarżeni zamierzają składać dodatkowe wnioski dowodowe w toku procesu.
Śledztwo trwa dalej
Sprawa byłych członków zarządu banku jest częścią większego postępowania dotyczącego działalności czterech funduszy inwestycyjnych. Prokuratura nie ujawniła szczegółów dotyczących pozostałych wątków śledztwa, a dostępne informacje ograniczają się do kwestii związanych z decyzjami inwestycyjnymi banku.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Poznaniu, który przeprowadzi postępowanie dowodowe i oceni zasadność zarzutów. Na tym etapie nie wiadomo, kiedy rozpocznie się proces ani ilu świadków zostanie powołanych.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za nieumyślne wyrządzenie znacznej szkody majątkowej grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Ostateczna kwalifikacja prawna czynów oraz wymiar ewentualnej kary będą zależeć od ustaleń sądu.

