Zabójstwo łodzianki ponownie stanęło w centrum uwagi po decyzji Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który skazał na Mamukę K. na 25 lat więzienia, mimo że wcześniej ten sam sąd skazał mordercę na dożywocie. Obywatel Gruzji brutalnie zamordował 28‑letnią Pauliny D. z 2018 roku. Oznacza to, że kara dożywotniego pozbawienia wolności, orzeczona wobec niego we wrześniu 2023 roku, nie wraca do obrotu prawnego. Wyrok dożywocia został wcześniej uchylony przez Sąd Najwyższy, który nakazał ponowne rozpoznanie sprawy, tłumacząc, że Sąd Apelacyjny w Łodzi niewystarczająco uzasadnił karę.
Decyzja sądu apelacyjnego i jej konsekwencje
Sąd Apelacyjny w Łodzi podtrzymał orzeczenie Sądu Okręgowego z maja 2022 roku – 25 lat więzienia z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 20 latach odbywania kary. Mamuka K. przebywa w izolacji od 2018 roku, więc o przedterminowe zwolnienie będzie mógł wnioskować za około 12 lat.
Sędzia Krzysztof Eichstaed, przewodniczący składu orzekającego, odczytując sentencję wyroku, podkreślił, że sąd nie znalazł podstaw do zmiany wymiaru kary.
Na skutek apelacji od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 19 maja 2022 roku sąd utrzymuje w mocy wyrok w zakresie rozstrzygnięcia o karze oraz obostrzenia warunków skorzystania z warunkowego przedterminowego zwolnienia
relacjonuje sędzia Krzysztof Eichstaed, przewodniczący składu orzekającego.
Podobnie jak w poprzednich etapach postępowania, jawność rozprawy została wyłączona ze względu na charakter sprawy i dobro rodziny ofiary. Uzasadnienie wyroku również odczytano za zamkniętymi drzwiami.
Reakcja rodziny: „Czujemy złość”
Rodzina zamordowanej Pauliny D. nie kryje rozgoryczenia decyzją sądu. Po 8 latach od tragedii bliscy wciąż uczestniczą w kolejnych rozprawach i apelacjach, co – jak podkreślają – jest dla nich ogromnym obciążeniem emocjonalnym.
Przez 8 lat rozdrapywania ran, wracamy do punktu wyjścia. Czujemy złość. Nie wierzę w wymiar sprawiedliwości. Nie wierzę, po prostu nie wierzę już. Uważam, że nasze prawo chroni oprawców
mówi matka brutalnie zamordowanej Pauliny D.
Stanowisko prokuratury i zapowiedź dalszych działań
Prokuratura w Łodzi, która wcześniej domagała się kary dożywotniego pozbawienia wolności, nie zgadza się z decyzją sądu apelacyjnego. Prokurator Adam Latuszkiewicz zapowiedział, że podejmie działania zmierzające do ponownego skierowania sprawy do Sądu Najwyższego.
Dla mnie jako człowieka i jako prokuratora ten wyrok jest niesprawiedliwy w stosunku przede wszystkim do rodziny pokrzywdzonej i w stosunku do obywateli, którzy żyli tą sprawą
podkreśla prokurator Adam Latuszkiewicz z Prokuratury Rejonowej Łódź‑Polesie.
Prokuratura zamierza złożyć wniosek o sporządzenie pisemnego uzasadnienia i rozważa wniesienie nadzwyczajnych środków zaskarżenia. Jednocześnie prokurator zaznaczył, że przepisy ograniczają możliwość podnoszenia zarzutów dotyczących jedynie niewspółmierności kary.
Zabójstwo łodzianki: przebieg zbrodni i śledztwa
Do zabójstwa Pauliny D. doszło 20 października 2018 roku. Według ustaleń śledczych kobieta została brutalnie pobita i zamordowana w mieszkaniu przy ulicy Żeromskiego w Łodzi, wynajmowanym przez cudzoziemców. Kluczowe okazały się trzy ciosy nożem zadane w szyję.
Po dokonaniu zbrodni Mamuka K. sprzątnął mieszkanie, a ciało ofiary owinął w folię i przewiózł taksówką w okolice Stawów Jana, gdzie je porzucił. W kolejnych dniach trwały intensywne poszukiwania 28‑latki. Policja dotarła do miejsca zbrodni dzięki monitoringowi i zeznaniom świadków.
W mieszkaniu znaleziono liczne ślady biologiczne, a w pobliskim kontenerze – zakrwawione części garderoby i dywan. Ciało Pauliny D. odnaleziono po sześciu dniach.
Mamuka K. uciekł z Polski na Ukrainę, gdzie został zatrzymany na początku listopada 2018 roku. Po ekstradycji trafił do Polski i od tego czasu przebywa w izolacji.
Historia wyroków: od 25 lat do dożywocia i z powrotem
Sprawa Mamuki K. przeszła przez kilka etapów sądowych:
- maj 2022 roku. – Sąd Okręgowy w Łodzi skazuje go na 25 lat więzienia, z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 20 latach,
- wrzesień 2023 roku – Sąd Apelacyjny zaostrza karę do dożywocia, uznając, że oskarżony „jest przestępcą na tyle niebezpiecznym, iż tylko stała izolacja gwarantuje, że nie popełni on w przyszłości takich czynów”,
- początek 2025 roku – Sąd Najwyższy uchyla wyrok dożywocia, wskazując na brak wystarczającego uzasadnienia zmiany kary,
- kwiecień 2026 roku – Sąd Apelacyjny utrzymuje karę 25 lat pozbawienia wolności.
Decyzja Sądu Najwyższego nie kwestionowała winy oskarżonego, lecz sposób uzasadnienia zaostrzenia kary. To otworzyło drogę do ponownego rozpoznania sprawy i ostatecznego utrzymania pierwotnego wymiaru kary.
Czy to już ostateczny wyrok za zabójstwo łodzianki?
Choć wyrok jest prawomocny, prokuratura zapowiada dalsze działania. Ewentualna skarga nadzwyczajna lub kasacja mogłyby ponownie skierować sprawę do Sądu Najwyższego, jednak droga ta jest obwarowana licznymi ograniczeniami.
Rodzina ofiary podkreśla, że zależy jej na sprawiedliwości i pełnym rozliczeniu sprawcy. Dla bliskich Pauliny D. każdy kolejny etap postępowania oznacza powrót do traumatycznych wspomnień, ale – jak mówią – nie zamierzają rezygnować z walki o surowszy wyrok.
Zabójstwo łodzianki od początku budziło ogromne emocje. Brutalność zbrodni, ucieczka sprawcy za granicę oraz długotrwałe postępowania sądowe sprawiły, że temat regularnie wracał do debaty publicznej. Dzisiejsza decyzja sądu ponownie otworzyła dyskusję o wymiarze kar za najcięższe przestępstwa i o tym, jak system prawny powinien reagować na szczególnie drastyczne zbrodnie.
