Zabezpieczone ślady wskazują na to, że nieustaleni sprawcy celowo wysadzili tor kolejowy na trasie Warszawa Lublin. Na linii Warszawa–Lublin doszło do serii niebezpiecznych zdarzeń, które wzbudziły poważne obawy o bezpieczeństwo infrastruktury kolejowej w Polsce.
7:39 – maszynista zgłasza nieprawidłowości
W niedzielę 16 listopada o 7:39 maszynista jadącego składu należącego do Kolei Mazowieckich zgłosił dyżurnemu ruchu problem z infrastrukturą kolejow a w rejonie Życzyna, w powiecie garwolińskim, w pobliżu stacji kolejowej Mika. Z jego relacji wynikało, że nie tylko udało mu się zatrzymać pociąg, ale i udało się utrzymać go w torze. Choć na odcinku około metra nie było jednej szyny.
Wiadomo, że w kluczowym momencie przejeżdżania przez pociąg po zerwanej szynie podróżowało składem dwóch pasażerów. W pociągu byli jeszcze maszynista i drużyna konduktorska.
Była łączność pomiędzy dyżurnym ruchu, maszynistą, nikt nie został poszkodowany
podkreśla Piotr Wyborski, prezes PKP PLK.
Maszynista zabezpieczył pociąg, poinformował dyżurnego ruchu i poszedł sprawdzić co się naprawdę stało. Jego oczom ukazał się przerażający dla każdego maszynisty obraz. Kilka wózków jezdnych zespołu trakcyjnego przejechało po torze, mimo, że na odcinku około metra nie było jednej szyny.
Wysadzili tor kolejowy pod Lublinem
Po zgłoszeniu maszynisty ekipy techniczne oraz policja zabezpieczyły miejsce i rozpoczęły szczegółowe oględziny. Zarządca infrastruktury – PKP PLK – utrzymywał bieżący monitoring i kontakt z przewoźnikami. Wstępne ustalenia wskazały na celowe uszkodzenie toru, a skala zniszczeń uzasadniała podejrzenie sabotażu. W poprzek toru widać było pociągniętą metalową linkę, która sugerowała ewentualny akt dywersji.
PKP PLK rozpoczęła współpracę z policją i służbami specjalnymi, aby ustalić osoby odpowiedzialne za zdarzenie oraz odtworzyć jego przebieg.
Niedzielny wieczór: wzmożona czujność i dodatkowy komunikat
W niedzielę wieczorem PKP PLK przygotowała dodatkowy komunikat skierowany do pracowników terenowych, dyżurnych i personelu technicznego. Spółka podniosła poziom czujności i zwróciła uwagę na szybkie wychwytywanie zjawisk niestandardowych. Celem było wzmocnienie reakcji na możliwe kolejne próby ingerencji w infrastrukturę oraz ułatwienie przepływu informacji.
Przygotowaliśmy dodatkowy komunikat, poprzez który chcemy zwiększyć czujność i komunikację z pracownikami kolejowymi
mówi Piotr Wyborski, prezes PKP PLK.
W niedzielę wieczorem przedstawiciele MSWiA twierdzili, że nie ma podstaw do twierdzenia, że to jacyś sprawcy wysadzili tor.
Na ten moment brak podstaw, by mówić o celowym działaniu osób trzecich
napisała na X Karolina Gałecka, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
W poniedziałek 17 listopada rano premier Donald Tusk odwiedził miejsce zdarzenia. Oficjalnie potwierdził, że mamy do czynienia z aktem dywersji i że eksplozja mogła mieć na celu wysadzenie pociągu na trasie Warszawa–Dęblin. Premier poinformował o pracy policji, CBŚ, prokuratury i ekspertów, którzy badają każdy szczegół.
Jesteśmy w miejscu eksplozji niedaleko Garwolina, niedaleko stacji Mika, eksplozji, która miała najprawdopodobniej na celu wysadzenie pociągu
mówi Donald Tusk, premier RP.
Dodał, że do podobnego zdarzenia mogło dojść również na południowy-wschód od tego miejsca, na tej samej trasie kolejowej. Tam pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować przez uszkodzoną linię kolejową.
Krok od tragedii
Taki czyn realnie stwarza ryzyko katastrofy kolejowej, zwłaszcza przy dużym natężeniu ruchu na linii Warszawa–Lublin. Reakcja służb oraz zarządcy infrastruktury ograniczyła skutki, ale skala zagrożenia wymaga długofalowych działań: wzmożonych kontroli, prewencji i stałej wymiany informacji między przewoźnikami a służbami państwowymi.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego działa we współpracy z policją, prokuraturą i służbami kolejowymi na miejscu aktu dywersji na trasie kolejowej Warszawa-Lublin
mówi Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych.
PKP PLK zwiększa monitoring infrastruktury, koordynuje prace naprawcze i pozostaje w stałym kontakcie z przewoźnikami. Procedury bezpieczeństwa zadziałały zgodnie z planem: dyżurni, maszyniści i ekipy techniczne zareagowały szybko, a pasażerowie nie odnieśli obrażeń. Jednocześnie incydenty powodują utrudnienia w ruchu, w tym opóźnienia i możliwe zmiany tras wybranych połączeń, co wymaga bieżącego zarządzania siatką połączeń i informowania podróżnych.
Kalendarium zdarzeń: najważniejsze punkty
- , 7:39: maszynista Kolei Mazowieckich zgłasza nieprawidłowości w rejonie Życzyna; pociąg staje, służby wstrzymują ruch i rozpoczynają oględziny.
- 16 listopada, przedpołudnie–popołudnie: policja potwierdza uszkodzenie toru; PKP PLK i służby zabezpieczają miejsce, rozpoczyna się dochodzenie.
- 16 listopada, wieczór: PKP PLK publikuje dodatkowy komunikat, podnosi czujność personelu i wzmacnia monitoring.
- 17 listopada, rano: premier Tusk odwiedza miejsce i mówi o akcie dywersji; służby rozszerzają działania dochodzeniowe.

