W parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi wierni tradycyjnie już jedzą wspólnie śniadanie wielkanocne organizowane tuż po mszy rezurekcyjnej. Proboszcz parafii zaprasza wszystkich parafian do wspólnego stołu, podkreślając znaczenie jedności i budowania relacji w lokalnej wspólnocie. Wspólne śniadanie wielkanocne jest też okazją do rozmowy, dzielenia się radością świąt oraz pielęgnowania tradycji, które od pokoleń towarzyszą obchodom Wielkanocy.
Wspólne świętowanie po rezurekcji
Wielkanoc w wielu parafiach w Polsce łączy się z tradycją spotkań wiernych po uroczystej liturgii. W Łodzi inicjatywa ta nabiera szczególnego wymiaru, ponieważ parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła od lat stawia na integrację mieszkańców okolicy. Tegoroczne śniadanie wielkanocne jak co roku odbywa się w tzw. dolnym kościele. W dużej sali parafialnej przygotowana przez wolontariuszy i Rycerzy Kolumba.
Chcemy, by każdy, kto przyjdzie na rezurekcję, mógł poczuć radość wspólnoty także przy stole. Wielkanoc to czas nadziei i spotkania, dlatego zapraszamy wszystkich parafian na wspólne śniadanie
mówi ksiądz Wiesław Kamiński, proboszcz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi.
Proboszcz podkreśla, że śniadanie wielkanocne jest dla wszystkich — zarówno dla stałych bywalców, jak i osób, które dopiero zaczynają swoją obecność w życiu parafii. Wspólne świętowanie pozwali wzmocnić więzi i stwarza przestrzeń do rozmów, które w codziennym pośpiechu często schodzą na dalszy plan.
Śniadanie wielkanocne dla wszystkich chętnych
Śniadanie wielkanocne ma w Polsce długą historię. W wielu domach to najważniejszy posiłek świąteczny, podczas którego rodziny dzielą się jajkiem, składają sobie życzenia i wspominają bliskich. Parafia w Łodzi przenosi tę tradycję na grunt wspólnotowy, tworząc przestrzeń, w której mieszkańcy mogą poczuć atmosferę rodzinnego stołu, nawet jeśli spędzają święta samotnie lub z dala od krewnych.
Jak co roku, na śniadanie wielkanocne nie obowiązywały ani zapisy, ani wcześniejsze zgłoszenia. Każdy, kto uczestniczył w rezurekcji, mógł po prostu przejść do sali parafialnej i dołączyć do stołu. Proboszcz zaznacza, że zależy mu na tym, by nikt nie czuł się wykluczony.
Żurek, jaja, biała kiełbasa
W czasie wielkanocnego śniadania nie zabrakło najważniejszych, tradycyjnych potraw. Każdy mógł skosztować żurku gotowanego na boczku i kiełbasie. Nie zabrakło oczywiście jajek i białej kiełbasy. Zupę można było przegryźć dobrym pieczywem, a na deser zjeść ciasto upieczone przez mieszkanki parafii.
O skali przedsięwzięcia najlepiej mówią dwie liczby:
- ugotowano 140 litrów żurku;
- obrano i ugotowano ponad 600 jaj.

