Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło około godziny 2.25 na jezdni w kierunku Gdańska. Według wstępnych za śmiertelny wypadek na A1 odpowiada kierowca jednego z pojazdów, który wjechał na autostradę pod prąd, co doprowadziło do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym samochodem marki Audi.
Autostradą pod prąd po śmierć
Do dramatycznych wydarzeń doszło na autostradzie A1 w nocy z soboty na niedzielę 24 maja. Na wysokości miejscowości Tuszyn (powiat łódzki wschodni) zderzyły się dwa samochody osobowe.
Sprawca wypadku zginął na miejscu. Trzy osoby z drugiego pojazdu trafiły do szpitala
przekazała aspirant Aneta Kotynia, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Koluszkach.
Pojazd sprawcy był tak poważnie zniszczony, że obecni na miejscu pracownicy służb, początkowo nie byli w stanie określić jego marki. Dopiero po szczegółowych oględzinach ustalono, że był to Citroen.
Ustaliliśmy, że kierowca Citroena, którego tożsamość wciąż ustalamy, wjechał na autostradę pod prąd i zderzył się z samochodem Audi. Kierowca Citroena zginął na miejscu, trzej pasażerowie Audi trafili do szpitala w Łodzi
powiedziała aspirant Aneta Kotynia z koluszkowskiej komendy.
Działania służb na miejscu zdarzenia
Po zderzeniu oba samochody stanęły w płomieniach. Świadkowie zdarzenia ewakuowali 3 ranne osoby z jednego z pojazdów jeszcze przed przyjazdem służb. Na miejscu pracowały zastępy państwowej i ochotniczej straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
Siedem zastępów straży pożarnej, w tym 4 z najbliższych miejscu zdarzenia jednostek OSP, gasiły płonące samochody, a później oświetlały miejsce wypadku na czas prowadzenia działań policji
powiedział Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Strażacy swoje działania zakończyli po godzinie 6. Jednak na miejscu pracowali dalej policjanci, którzy zakończyli działania na miejscu godzinę później. Strażacy nie tylko ugasili płonące pojazdy i udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy do czasu przyjazdu zespołów ratownictwa medycznego, ale i wydobyli ciało kierowcy z wraku.
Postępowanie prokuratury i dalsze ustalenia
W sprawie śmiertelnego wypadku na A1 wszczęła śledztwo Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim. pod jej nadzorem policjanci muszą szczegółowo wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.
Pewnym jest, że śmiertelny wypadek na A1 w Tuszynie nie miałby w ogóle miejsca, gdyby kierowca nie wjechał pod prąd. Ustalana jest tożsamość kierowcy Citroena oraz przyczyny, dla których znalazł się na jezdni prowadzącej w przeciwnym kierunku.

