Ponad dwie dekady policjanci z Łódzkiego poszukiwali mężczyzny o pseudonimie Rataj podejrzewanego o usiłowanie morderstwa w 1997 roku. Ich determinacja doprowadziła do zatrzymania mężczyzny, który ukradł tożsamość innemu Polakowi i ukrywał się Wielkiej Brytanii. Przez lata wiódł tam spokojne życie i prowadził legalny biznes.
Długa lista zarzutów
Poszukiwania mężczyzny rozpoczęły się w 2004 roku. Policjanci próbowali go zatrzymać na podstawie listu gończego, w którym opisano zarzuty stawiane poszukiwanego. Na liście przestępstw, o które podejrzany jest mężczyzna są:
- nielegalne posiadanie broni,
- wymuszenie rozbójnicze,
- rozbój z niebezpiecznym narzędziem,
- udział w zorganizowanej grupie przestępczej,
- usiłowanie zabójstwa.
Za posiadanie broni udało się nawet skazać „Rataja”, ale uniknął wymierzenia kary. Skala przestępstw była tak wielka, że za poszukiwanym wystawiono za nim aż 4 listy gończe w tym także międzynarodowy list gończy. Podejrzany zniknął jednak bez śladu.
W 2023 roku sprawę poszukiwań za mężczyzną przejęli policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Zbierając i analizując kolejne informacje wiedzieli, że są coraz bliżej odnalezienia 48-latka.
mówi nadkomisarz Aneta Sobieraj z KWP w Łodzi.
Zdeterminowani „łowcy głów” przeanalizowali jeszcze raz wszystkie poszlaki dowodowe i wkrótce nadszedł przełom.
Rataj ukradł tożsamość innemu Polakowi
Poszukiwany mężczyzna został zatrzymany w Wielkiej Brytanii. Po ponad 20 latach udało się go sprowadzić do Polski. Na Wyspach żył sobie spokojnie, dzięki temu, że ukradł tożsamość żyjącemu i mieszkającemu w Polsce mężczyźnie.
Policjanci mówią, że „Rataj” miał wyjątkowy tupet. W wielkiej Brytanii nie tylko założył rodzinę, ale i otworzył dobrze prosperującą firmę, która zajmowała się wytwarzaniem wysokoprocentowego alkoholu. Nie stronił również od kontaktów z mediami, a w jednym z wywiadów mówił wprost:
Przyszło mi do głowy, że też mógłbym otworzyć własną destylarnię, ale whisky. Zacząłem badać, jakie warunki trzeba spełnić, by to zrobić. Okazało się, że to dość prosty proces. W tamtym czasie w Anglii praktycznie nie istniały już destylarnie whisky.
mówi „Rataj”.
Pod zmienionym nazwiskiem chętnie opowiadał o biznesie i powodach dla których przeprowadził się do Wielkiej Brytanii. W rozmowach z dziennikarzami podkreślał, że wyjechał z kraju w 2003. Opowiadał, że wyjechał, by nauczyć się języka i nie planował na stałe osiadać poza Polską, w której wówczas nie widział dla siebie perspektyw. Nie wspominał o swoich problemach z prawem.
Ekstradycja po kilkunastu miesiącach
Policja zatrzymała poszukiwanego międzynarodowym listem gończym „Rataja” w styczniu 2024 roku w Wielkiej Brytanii. Dopiero w październiku 2024 sąd w Londynie wydał zgodę na przekazanie podejrzanego stronie polskiej.
Gdy droga odwoławcza została zakończona i orzeczenie się uprawomocniło, został zorganizowany transport mężczyzny do Polski. Konwój z zatrzymanym wylądował w kraju 29 maja. Teraz mężczyzna na proces będzie czekał w areszcie śledczym.


