Prokuratura Regionalna w Łodzi skierowała akt oskarżenia przeciwko parze recydywistów, którzy za pomocą 26 fałszywych sklepów internetowych wyłudzili blisko 1,4 mln zł od 1338 osób. Sprawcy podszywali się pod legalne firmy, wykorzystywali skradzione dane osobowe i prowadzili działalność przestępczą na terenie całej Polski.
Fałszywe sklepy internetowe jako źródło dochodu
Oskarżeni, 34-letnia kobieta i jej 36-letni partner, poznali się w zakładzie karnym. Po wyjściu na wolność uczynili z oszustw internetowych stałe źródło dochodu. Zakładali fałszywe sklepy internetowe, podszywając się pod firmy o pozytywnych opiniach w sieci. Wykorzystywali przy tym dane osobowe pozyskane od około 40 osób, które odpowiedziały na fikcyjne oferty pracy.
Z popełnianych przestępstw uczynili stałe źródło dochodu
mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Para zamieszczała w internecie ogłoszenia o pracy polegającej na obsłudze czatu sklepu. Osoby zainteresowane otrzymywały formularze umowy zlecenia i kwestionariusze, które miały uwiarygodnić ofertę. Po uzyskaniu skanu dowodu osobistego kontakt się urywał. Oszuści zlecali wykonanie podrobionych dokumentów z własnym zdjęciem, a następnie zakładali rachunki bankowe metodą „na selfie”. W ten sposób wyłudzili dane około 40 osób.
Sezonowe oferty i szybkie zniknięcie
Fałszywe sklepy internetowe oferowały atrakcyjne towary w zaniżonych cenach – m.in. meble ogrodowe, zabawki i artykuły dziecięce. Oferty miały charakter sezonowy, np. w grudniu obiecywano dostawę przed świętami. Po kilku dniach działalności sklepy znikały z sieci, zanim klienci zdążyli zorientować się, że padli ofiarą oszustwa.
Oferty odpowiadały aktualnemu popytowi na towary, a chętnych nie brakowało
mówi prokurator Krzysztof Kopania.
Po otrzymaniu płatności oszuści błyskawicznie transferowali środki na kolejne konta, a następnie wypłacali je z bankomatów za pomocą BLIK-a. Korzystali z publicznego Internetu w galeriach handlowych i kafejkach, a także z numerów telefonów rejestrowanych na fałszywe tożsamości. W ten sposób utrudniali identyfikację.
Jak rozpoznać fałszywe sklepy internetowe?
Śledztwo prowadzone wspólnie z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości wykazało, że oszuści działali głównie w Gdyni, Gdańsku i Warszawie, ale ich ofiary pochodziły z całej Polski. Na poczet kar zabezpieczono ponad 200 tysięcy złotych. Akt oskarżenia liczy 365 stron, a akta sprawy obejmują 363 tomy. Oskarżonym grozi do 12 lat więzienia. Zarzuty obejmują wyłudzenie blisko 1,4 miliona złotych oraz pranie brudnych pieniędzy.
Eksperci z Komisji Nadzoru Finansowego ostrzegają, że fałszywe sklepy internetowe często oferują produkty w cenach znacznie niższych niż rynkowe, podszywają się pod znane marki i wykorzystują profesjonalnie przygotowane strony. CERT Polska odnotował w 2024 roku ponad 600 tysięcy incydentów cyberbezpieczeństwa, z czego wiele dotyczyło oszustw zakupowych.
