Polski terrorysta przed łódzkim sądem. Nie przyznaje się do planowania zamachu w Polsce

Polski terrorysta przed łódzkim sądem. Nie przyznaje się do planowania zamachu w Polsce

Polski terrorysta Dawid Ł. zeznawał przed łódzkim sądem pierwszy raz od czasu ponownego zatrzymania go po ucieczce. Mężczyzna miał planować zamach terrorystyczny w Polsce, ale ta sprawa jeszcze nie ruszyła. Na razie Dawid Ł. zeznaje w sprawie pierwszych postawionych mu zarzutów, czyli udziału w grupie o charakterze terrorystycznym.

Szkolenia militarne w Syrii

To pierwsza taka sprawa przed polskim sądem. Dawid Ł. został zatrzymany w listopadzie 2015 roku na lotnisku w Oslo, gdzie razem z żoną Małgorzatą przyleciał z Turcji. Wcześniej mieli nielegalnie przebywać w Syrii. Wkrótce po zatrzymaniu przekazano go stronie polskiej.

Proces przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się w listopadzie 2017 roku. Prokuratora ustaliła, że polski terrorysta działał w grupie o charakterze zbrojnym „Muzułmański Ruch Świt Syrii” i brał udział w militarnych szkoleniach. Grupa planowała ataki terrorystyczne. W związku z tym zarzutem groziło mu do 8 lat więzienia.

Grupa ta działała na terenie Syryjskiej Republiki Arabskiej. Jej celem było obalenie panującego tam ustroju i ustanowienie państwa rządzącego się prawem szariatu. Grupa miała charakter zbrojny, obalenie ustroju miało nastąpić przy użyciu siły. mówi prokurator SEBASTIAN FALISZEWSKI

Dowodami, które bezsprzecznie wskazują na udział Dawida Ł . w tej grupie mają być m.in. materiały zabezpieczone w jego telefonie. Zdjęcia i filmy z okresu pobytu w Syrii.

Jednak po kilku miesiącach od postawienia zarzutów Dawidowi Ł. sąd zwolnił mężczyznę z aresztu i pozwolił mu odpowiadać z wolnej stopy. Wtedy polski terrorysta zniknął. Mężczyzna został ponownie zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w lutym tego roku w Radomiu.

Zamach w Polsce

Wtedy przeszukano mieszkania, w których oskarżony przebywał. Funkcjonariusze znaleźli wiele dowodów, które wskazywały m.in. na to, że Dawid Ł. gromadził fundusze na organizację zamachu terrorystycznego w kraju. Polski terrorysta nie przyznaje się jednak do tych zarzutów.

Śledczy nie zdradzają szczegółowych ustaleń, dlatego też sprawa toczy się przed sądem za zamkniętymi drzwiami.  Dawidowi Ł. grozi 15 lat więzienia.

Jest ich więcej

Dawid Ł. nie jest jedynym Polakiem mającym działać na rzecz organizacji terrorystycznej. Dwa lata temu Europę obiegła informacja o samobójczym ataku w Syrii Jakuba J., dobrego znajomego Dawida Ł. Jakub był poszukiwanym międzynarodowym listem gończym.

To dzięki obserwacji Jakuba, polscy wywiadowcy dotarli do Dawida Ł. Polaków mających mieć podobne powiązania ze światem radykalistów muzułmańskich ma być nawet ponad dwudziestu.

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *