Opóźniony pociąg Podhalanin o 10 godzin stał się symbolem jednej z najpoważniejszych awarii kolejowych ostatnich miesięcy w województwie łódzkim. W nocy z czwartku na piątek 3 kwietnia doszło do uszkodzenia sieci trakcyjnej na jednotorowym szlaku kolejowym Łęczyca – Witonia, co wywołało wielogodzinne utrudnienia, unieruchomiło pociągi i wymusiło wprowadzenie objazdów oraz zastępczej komunikacji. Skutki awarii odczuli zarówno pasażerowie pociągów dalekobieżnych jak i regionalnych.
Awaria na jednotorowym odcinku. Pociągi zatrzymały się w nocy
Do zdarzenia doszło tuż przed godziną 3 na szlaku Witonia – Łęczyca. Uszkodzeniu uległa sieć trakcyjna, a dodatkowo awaria doprowadziła do zniszczenia pantografu w pociągu Intercity „Podhalanin” relacji Świnoujście – Zakopane. Skład zatrzymał się w miejscu, które uniemożliwiało bezpieczne przeprowadzenie ewakuacji pasażerów. Podróżni musieli pozostać w wagonach i czekać na usunięcie skutków awarii.
Sytuacja była szczególnie trudna ze względu na nocne warunki, brak możliwości opuszczenia pociągu oraz ograniczony dostęp do informacji. Dopiero około godziny 7.00 na miejsce dotarła lokomotywa spalinowa, która ściągnęła skład ze szlaku. Pociąg dojechał do Zgierza, tam wymieniono lokomotywę na elektryczną.
Opóźniony pociąg Podhalanin – podróż wydłużona o wiele godzin
Problemy techniczne z siecią trakcyjną oraz konieczność prowadzenia składu zastępczą lokomotywą spalinową sprawiły, że pociąg Podhalanin zaczął tracić kolejne godziny. Po dotarciu do Zgierza pojawiły się następne komplikacje. Podczas ruszania doszło do nagłego hamowania, co wymagało wykonania szczegółowej próby hamulca. Bez niej maszynista nie mógł zgodnie z procedurami bezpieczeństwa wyruszyć pociągiem w dalszą trasę. Szczegółowa próba hamulca wydłużyła postój o kolejną godzinę.
W efekcie pociąg osiągnął ponad 600 minut opóźnienia, a PKP Intercity zdecydowało o odwołaniu połączenia na odcinku Kraków Główny – Zakopane. Pasażerowie mogli kontynuować podróż innymi składami dzięki wprowadzonemu wzajemnemu honorowaniu biletów. Ostatecznie pociąg dotarł do Świnoujścia o godzinie 14.36, kończąc wyjątkowo długą i wyczerpującą podróż dla podróżnych.
Objazdy, odwołania i zastępcza komunikacja
Awaria sieci trakcyjnej wpłynęła nie tylko na kursowanie „Podhalanina”. Wiele pociągów PKP Intercity skierowano na trasy objazdowe, z pominięciem stacji Ozorków i Łęczyca. Zmiany dotyczyły m.in. składów:
- IC 1424/5 „Chemik” (Płock – Katowice)
- IC 1528/9 „Kociewie” (Łódź Fabryczna – Gdynia Główna)
- IC 5334/5 „Kazimierz” (Bydgoszcz Główna – Zakopane)
- IC 4520/1 „Hutnik” (Bielsko-Biała Główna – Gdynia Główna)
Łódzka Kolej Aglomeracyjna uruchomiła zastępczą komunikację autobusową, a na całym obszarze funkcjonowania przewoźnika regionalnego obowiązywało wzajemne honorowanie biletów z PKP Intercity
Kolejowe służby techniczne pracowały od wczesnych godzin nocnych. Uszkodzenia sieci trakcyjnej wymagały odłączenia napięcia, zabezpieczenia miejsca zdarzenia i wymiany elementów infrastruktury
mówi podkreśla Rafał Wilgusiak z PKP PLK.
O godzinie 9.36 PKP Polskie Linie Kolejowe, odpowiedzialne za utrzymanie sieci kolejowych, poinformowały o zakończeniu napraw. Po przywróceniu zasilania pociągi stopniowo wracały na swoje pierwotne trasy. Ruch rozkładowy został wznowiony, choć skutki nocnej awarii były odczuwalne jeszcze przez wiele godzin.
Skutki awarii i pytania o procedury
Awaria na linii Łęczyca – Witonia pokazała, jak duże konsekwencje może mieć uszkodzenie infrastruktury na jednotorowym odcinku. Zatrzymanie jednego pociągu doprowadziło do blokady całego szlaku, a brak możliwości ewakuacji pasażerów wydłużył czas oczekiwania.
Komisja kolejowa ma ustalić przyczyny zdarzenia, w tym okoliczności uszkodzenia pantografu oraz zakres zniszczeń sieci trakcyjnej. Dopiero po zakończeniu prac wyjaśniających będzie można ocenić, czy awaria wynikała z czynnika technicznego, błędu ludzkiego czy innych okoliczności. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sieć była w miejscu zdarzenia zbyt nisko opuszczona i maszynista nie miał szans na reakcję.

