W pierwszy dzień wiosny 2025 roku Łódź zyskała nową drogę rowerową. „Szajblerówka” połączyła Zarzew, Stary Widzew i Księży Młyn. Otwarcie drogi rowerowej w śladzie kolei Scheiblerowskiej stało się też okazją do inauguracji sezonu rowerowego, w czasie którego uczestnicy mogli oznakować swoje rowery specjalnym grawerem dzięki Straży Miejskiej.
Gdzie jest „szajblerówka”?
Nowa droga rowerowa „szajblerówka” jest pierwszą drogą rowerową w Łodzi z rowerowym rondem. Połączyła drogi rowerowe przy trasie W-Z z drogą rowerową na Księżym Młynie. „Szajblerówka” biegnie śladem starej kolei scheiblerowskiej. Ma 3 metry szerokości
Pierwszy pomysł budowy tej drogi rowerowej pojawił się kilkanaście lat temu. Czekało na nią całe środowisko rowerowe. Budowa zakończyła się pod koniec 2024 roku.
„Szajblerówka” dziurawa jeszcze przed otwarciem
Blisko dwukilometrowy odcinek drogi rowerowej został otwarty w piątek 21 marca. Jednak w beczce pełnej rowerowego miodu znalazła się łyżka dziegciu. Okazało się, że jeszcze przed otwarciem „szajblerówki” trzeba było ją naprawiać. Wiceprezydent miasta obiecał na otwarciu, że wszystkie naprawy zostaną przeprowadzone na gwarancji i łodzianie nie poniosą dodatkowych kosztów.
Chcieliśmy zastosować nawierzchnię asfaltową, ale wojewódzka konserwator zabytków zdecydowała się na taką. Oczywiście będziemy z tym walczyć, tak, żeby ta droga rowerowa była równa i nie posiadała dziur
mówi Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi.
Dziury są w nowej części łódzkiej „szajblerówki”. Pojawiły się w nawierzchni mineralno-żywicznej. W wielu nawierzchnia została prawdopodobnie wypłukana przez wodę. Dwie części „szajblerówki” zostały sfinansowane z rządowego programu inwestycji strategicznych, a koszt budowy wyniósł 7 milionów złotych.











