Sprawa dziedziczenia po Bogdanie Gadomskim, znanym dziennikarzu muzycznym, wciąż budzi emocje i kontrowersje. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił pozew prokuratury o uznanie ostatnich opiekunów dziennikarza za niegodnych dziedziczenia. Decyzja ta nie kończy jednak postępowania, ponieważ prokuratura zapowiada apelację.
Oddalenie pozwu przez sąd
W czwartek 20 listopada Sąd Okręgowy w Łodzi odrzucił wniosek Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście, która domagała się uznania Borysa Ł. i Haliny K.-Ł. za niegodnych dziedziczenia po Bogdanie Gadomskim. Oboje zostali wcześniej skazani prawomocnie za nieumyślne doprowadzenie do śmierci dziennikarza w 2020 roku. Sędzia Anna Gronkiewicz-Fastyn wskazała, że prokuratura przekroczyła ustawowy termin na wniesienie powództwa.
Dzień przedstawienia podejrzanym zarzutów jest zdaniem sądu datą kluczową i wtedy rozpoczął się dla prokuratora bieg rocznego terminu na wniesienie pozwu o niegodność dziedziczenia
uzasadnia decyzję sędzia Gronkiewicz-Fastyn.
Prokuratura twierdzi, że opiekunowie manipulowali dziennikarzem, wywołując u niego poczucie zagrożenia dla majątku i brak zaufania do dotychczasowych opiekunów. W efekcie Bohdan Gadomski odwołał wcześniejszy testament i sporządził nowy, w którym cały majątek przekazał małżeństwu Ł. Dokument powstał 29 lutego 2020 roku, na trzy tygodnie przed śmiercią dziennikarza.
Borys Ł. i Halina K.-Ł. skazani za doprowadzenie do śmierci dziennikarza, zgodnie ze zmienionym testamentem są spadkobiercami po Bogdanie Gadomskim. Prokuratora wniesie apelację od tej decyzji.
Rozważamy wniesienie apelacji od wyroku w tej sprawie, ale musimy najpierw zapoznać się z pisemnymi motywami orzeczenia sądu
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi
Spór o termin
Kluczowym punktem sporu pozostaje interpretacja terminu, od którego liczony jest czas na wniesienie pozwu. Sąd uznał, że prokurator miał wiedzę o przyczynie niegodności dziedziczenia już 5 lipca 2021 roku, kiedy postawiono zarzuty opiekunom. Z decyzją sądu nie zgadza się również adwokat Marcin Białecki, pełnomocnik Marii M., wieloletniej opiekunki i przyjaciółki Gadomskiego. Prawnik wskazuje na inną interpretację.
Spodziewałbym się raczej uznania terminu prawomocnego wyroku skazującego za początek biegu terminu do wniesienia pozwu. Będę rozważał wniesienie apelacji
podkreśla Marcin Białecki.
Wyrok skazujący w pierwszej instancji zapadł w październiku 2023 roku, a Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał go w mocy w kwietniu 2024 roku.
Dziedzictwo dziennikarza
Bogdan Gadomski był postacią barwną i rozpoznawalną w świecie mediów. Przez kilkadziesiąt lat pisał dla łódzkich i ogólnopolskich redakcji, współpracując głównie z prasą kolorową. Wyróżniał go charakterystyczny styl bycia i ubioru, który stał się inspiracją dla sztuki teatralnej „Tańczący z gwiazdami” wystawionej przez Teatr Powszechny w Łodzi.
Śmierć dziennikarza w marcu 2020 roku, spowodowana podaniem wielokrotnie zawyżonej dawki insuliny, wstrząsnęła opinią publiczną. Procesy sądowe dotyczące jego opiekunów oraz spadku pokazują, jak skomplikowane mogą być sprawy dziedziczenia w sytuacjach, gdy pojawiają się wątpliwości co do intencji spadkobierców.
Prokuratura czeka na pisemne uzasadnienie wyroku, aby móc przygotować apelację. Sprawa Bogdana Gadomskiego może więc ponownie trafić na wokandę. Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia, sąd podkreślił, że opiekunowie dopuścili się przestępstw wobec spadkodawcy, za które zostali skazani prawomocnym wyrokiem.


