Vuković, trener Widzewa Łódź
Cieszę się, że wygraliśmy i nie ze względu na to, że był to mój debiut, ale przede wszystkim na sytuację zespołu w tabeli oraz to, z kim graliśmy. Powiedziałem drużynie, że to wielki wyczyn, ale też tylko jeden mały krok do poprawy sytuacji, bo po tej kolejce zapewne dalej będziemy w strefie zagrożonej spadkiem. Dużo jeszcze przed nami, ale te trzy punkty coś dają. Przede wszystkim nadzieję, że jesteśmy w stanie iść w dobrym kierunku.
Pewnie było go trochę więcej, niż miał poprzedni trener. Widzew we wcześniejszych meczach nie zawsze musiał przegrać, tak samo teraz nie musiał wygrać. To, co wezmę z tego meczu, to fakt, że mam do czynienia z drużyną, która ma charakter i jest silna pod względem mentalnym. Nie jest bowiem łatwo być pod taką presją, odpaść z Pucharu Polski, grać z mistrzem kraju, przegrywać 0:1 i odwrócić wynik. To świadczy bardzo dobrze o tym zespole oraz zobowiązuje na przyszłość
Niels Frederiksen, trener Lecha Poznań
Wygrał zespół bardziej skuteczny i efektywny w swojej grze. To jest piłka nożna i kiedy panikujesz, reagujesz zbyt mocno po dwóch porażkach, to źle się to kończy. Musimy kontynuować naszą pracę i ciężko trenować. Przegraliśmy teraz dwa razy z rzędu, ale jeszcze przed chwilą mieliśmy serię sześciu zwycięstw. Może za chwilę znów uda nam się złapać taką passę. Na ten moment nie ma nic straconego. Nie będę panikował po dwóch porażkach. Dopiero zrobię się nerwowy, kiedy przegramy czwarty czy piąty mecz z rzędu – przekonywał Duńczyk.
