W niedzielne popołudnie kibice zgromadzeni na stadionie w Łodzi obejrzeli zacięty, choć bezbramkowy pojedynek pomiędzy ŁKS-em Łódź a KS Wieczystą Kraków. W spotkaniu 10. kolejki ŁKS zremisował z Wieczystą 0:0. Mimo braku goli, emocji nie zabrakło, a obie drużyny zaprezentowały solidny poziom sportowy.
ŁKS zremisował z Wieczystą – wyrównana walka od pierwszych minut
Od pierwszego gwizdka sędziego Wojciecha Mycia z Włodawy obie drużyny starały się narzucić swój styl gry. ŁKS nie zamierzał oddać inicjatywy, a Wieczysta nie pozostawała dłużna. Już w 10. minucie Fabian Piasecki miał szansę na otwarcie wyniku po podaniu Bastiena Tomy, który debiutował w barwach łódzkiego zespołu. Piłka zatańczyła w polu karnym, lecz napastnik gospodarzy nie zdołał jej opanować.
W kolejnych minutach ŁKS przyspieszył tempo. Zawodnicy trenera Szymona Grabowskiego grali dynamicznie, często „z pierwszej piłki”, co pozwoliło im kilkukrotnie zagrozić bramce Antoniego Mikułki. Strzały Serhija Krykuna i Huseina Balicia nie znalazły jednak drogi do siatki.
Zespół pokazał charakter i determinację, ale zabrakło skuteczności
mówi Szymon Grabowski.
Wieczysta odpowiada, ale ŁKS zachowuje czyste konto
Goście z Krakowa nie pozostali bierni. W 43. minucie po dośrodkowaniu Kamila Dankowskiego główkował Stefan Feiertag. Bramkarz ŁKS-u, Aleksander Bobek, nie sięgnął piłki, ale na linii bramkowej skutecznie interweniował Krzysztof Fałowski, ratując gospodarzy przed stratą gola.
Po przerwie Wieczysta próbowała przejąć inicjatywę. Lisandro Semedo sprawdził czujność Bobka, ale to ŁKS znów zaczął dominować. W 57. minucie Michał Mokrzycki dośrodkował na głowę Fabiana Piaseckiego, który oddał groźny strzał – tym razem piłka odbiła się od słupka.
Mecz był intensywny, a remis oddaje jego przebieg
mówi Przemysław Cecherz.
Kibice wspierają, ale gole nie padają
Na trybunach zasiadło 7412 widzów, którzy głośno dopingowali swoich ulubieńców. Atmosfera była gorąca, a emocje rosły z każdą minutą. Mimo kilku dobrych okazji, Antoni Mikułko zachował czyste konto, broniąc m.in. strzały Balicia i Piaseckiego.
Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, który nie zmienia znacząco sytuacji obu drużyn w tabeli, ale pokazuje, że zarówno ŁKS, jak i Wieczysta potrafią grać z zaangażowaniem i dyscypliną taktyczną.
Żółte kartki i zmiany personalne
Sędzia pokazał trzy żółte kartki – Jasperowi Löffelsendowi i Mateuszowi Wysokińskiemu z ŁKS-u oraz Jackowi Góralskiemu z Wieczystej. Obaj trenerzy dokonali kilku zmian, próbując wpłynąć na przebieg spotkania. W barwach ŁKS-u zadebiutował Bastien Toma, a w drużynie gości pojawił się m.in. Rafael Lopes.
Cieszy mnie postawa debiutantów, którzy dobrze wkomponowali się w zespół
mówi Szymon Grabowski.
Mecz ŁKS Łódź – KS Wieczysta Kraków zakończył się remisem 0:0. Choć kibice nie zobaczyli goli, spotkanie dostarczyło wielu emocji i pokazało, że obie drużyny mają potencjał, by walczyć o najwyższe cele w 1. lidze. ŁKS zremisował z Wieczystą, ale pozostawił po sobie dobre wrażenie, podobnie jak ambitni goście z Krakowa.
ŁKS Łódź: Aleksander Bobek – Jasper Löffelsend (80, Sebastian Rudol), Artur Crăciun, Krzysztof Fałowski, Gustaf Norlin, Mateusz Kupczak, Serhij Krykun, Bastien Toma (73, Sebastian Ernst), Michał Mokrzycki (63, Mateusz Wysokiński), Husein Balić (73, Adrian Jurkiewicz), Fabian Piasecki (73, Mateusz Lewandowski). Trener: Szymon Grabowski.
Wieczysta Kraków: Antoni Mikułko – Kamil Dankowski, Daniel Mikołajewski, Michał Pazdan, Michał Koj (37, Rafał Pietrzak), Miki Villar (63, Jacky Donkor), Maciej Gajos (46, Jacek Góralski), Lucas Piazon, Petar Pusić (75, Paweł Łysiak), Lisandro Semedo, Stefan Feiertag (75, Rafael Lopes). Trener: Przemysław Cecherz.


Jeden komentarz
Oglądałem, był to nudny meczyk :(