Korki w Łodzi ponownie znalazły się w centrum uwagi po publikacji najnowszego raportu dotyczącego globalnych trendów w ruchu drogowym. Zestawienie przygotowane przez firmę analizującą dane GPS pokazuje, że Łódź utrzymuje się w ścisłej światowej czołówce najbardziej zatłoczonych miast. Dane obejmują prawie 500 aglomeracji i prezentują szczegółowy obraz codziennych wyzwań kierowców. W tym negatywnym rankingu Łódź zwycięża wśród polskich duzych miast i jest 2. w Europie a 4. na świecie.
Łódź w światowej czołówce najbardziej zatłoczonych miast
Raport potwierdza, że Łódź zajmuje czwarte miejsce na świecie pod względem poziomu zatłoczenia. Autorzy analizy wskazują, że średni czas podróży w godzinach szczytu wydłuża się tu o około 73 procent w porównaniu z sytuacją, w której ruch odbywa się płynnie.
Ten wynik plasuje Łódź na czwartym miejscu globalnego rankingu. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w Lublinie, gdzie poziom zatłoczenia wyniósł 70 procent
TomTom Traffic index.
Łódź pozostaje również liderem krajowego zestawienia, co potwierdza powtarzalność trendu obserwowanego w poprzednich latach. Co więcek, wynik wzrósł o 1 punkt procentowy w odniesieniu do raportu z roku 2024.
Wysoki poziom zatorów wynika z natężenia ruchu, układu drogowego oraz rosnącej liczby pojazdów poruszających się po mieście. Ogromny wpływ na dane mają też po raz kolejny remonty prowadzone w mieście, które często są nieskoordynowane i nie mają dobrzez przemyślanych objazdów.
Korki w Łodzi na tle innych polskich miast
W rankingu obejmującym 10 największych polskich miast Łódź wyprzedza Lublin, Poznań, Wrocław, Bydgoszcz, Kraków, Warszawę, Gdańsk, Szczecin i Białystok. Dane pokazują, że poziom zatłoczenia wzrósł we wszystkich analizowanych ośrodkach, choć w różnym stopniu.
Największe pogorszenie odnotowano w Szczecinie, gdzie wskaźnik wzrósł o 6 punktów procentowych. W Bydgoszczy, Warszawie i Katowicach wzrost wyniósł 5 punktów procentowych. W Łodzi również zauważono zwiększenie natężenia ruchu, co potwierdza ogólnokrajowy trend.
Ile czasu kierowcy tracą w korkach?
Raport przedstawia także dane dotyczące czasu, jaki kierowcy tracą w korkach w skali roku. W Łodzi jest to średnio 5 dni i 15 godzin – wynik plasujący miasto na trzecim miejscu w Polsce. Więcej czasu w zatorach spędzają jedynie kierowcy w Poznaniu oraz Wrocławiu.
Warto zwrócić uwagę na różnice w czasie pokonania odcinka 10 kilometrów. We Wrocławiu zajmuje to średnio 30 minut, w Poznaniu 28 minut i 2 sekundy, a w Łodzi 26 minut i 40 sekund. Choć łódzki wynik jest nieco lepszy, nadal wskazuje na duże obciążenie sieci drogowej.
Po Łodzi kierowcy według raportu jeżdżą ze średnią prędkością poniżej 20 kilometrów na godzinę. Korki w Łodzi są tak duże, że średnia prędkość to 18,2 km/h, mimo że na wielu odcinkach głównych dróg prędkość podniesiona jest do 70 km/h. Dla porównania w Katowicach kierowcy jeżdżą 2 razy szbicej. Tam średnia to 36,6 km/h.
Korki w Łodzi więskze niż w Londynie
W zestawieniu europejskim Łódź zajmuje drugie miejsce – tuż za Dublinem, gdzie kierowcy spędzają w korkach o 72,9 procent więcej czasu niż przy płynnym ruchu. Za Łodzią plasują się Lublin i Poznań, co pokazuje, że polskie miasta należą do najbardziej zatłoczonych na kontynencie.
W skali globalnej pierwsze miejsce zajmuje Meksyk, gdzie kierowcy tracą średnio 75,9 procent dodatkowego czasu. Kolejne pozycje zajmują Bengaluru w Indiach oraz Dublin. Autorzy raportu podkreślają, że zatłoczenie rośnie w wielu regionach świata, co wiąże się z urbanizacją, rozwojem gospodarczym i zwiększającą się liczbą pojazdów.
Raport wskazuje również miasta, w których pokonanie 10 km zajmuje najwięcej czasu. Na pierwszym miejscu znajduje się Barranquilla w Kolumbii – 36 minut i 35 sekund. Tuż za nią plasują się Londyn oraz Bengaluru. Dane te pokazują, że problem zatorów drogowych ma charakter globalny i dotyczy zarówno metropolii europejskich, jak i miast w Ameryce Południowej czy Azji.
Co wpływa na korki w Łodzi?
Eksperci analizujący dane GPS zwracają uwagę na kilka czynników, które mogą wpływać na wysoki poziom zatłoczenia w Łodzi. Należą do nich m.in.:
- duże natężenie ruchu w godzinach szczytu,
- układ komunikacyjny miasta,
- ograniczenia wynikające z prowadzonych inwestycji drogowych,
- rosnąca liczba samochodów w regionie,
- intensywne wykorzystanie dróg tranzytowych przebiegających przez miasto.
Choć raport nie wskazuje konkretnych rekomendacji, dane mogą stanowić punkt wyjścia do dalszych analiz i planowania działań poprawiających płynność ruchu.
Znaczenie raportu dla mieszkańców i kierowców
Publikacja corocznego zestawienia wydawanego przez producenta samochodowych aplikacji nawigacyjnych TomTom pozwala kierowcom i władzom miejskim lepiej zrozumieć skalę problemu. Dane mogą wspierać planowanie inwestycji, analizę natężenia ruchu oraz ocenę skuteczności dotychczasowych działań. Wskazują również, że zatory drogowe pozostają jednym z najważniejszych wyzwań dla dużych polskich miast.
Raport pokazuje, że korki w Łodzi mają charakter systemowy i wymagają długofalowych rozwiązań. Niestety, z danych nie tylko tej firmy – gromadzącej dane o ruchu samochodowym – wynika – wynika, że sytuacja z roku na rok w Łodzi wcale sie nie poprawia. Jednocześnie raport potwierdza, że problem zatłoczenia dotyczy wielu aglomeracji na świecie, co czyni go elementem szerszego trendu urbanizacyjnego.
