Kolumbijczycy aresztowani za rozbój stali się głównymi bohaterami jednej z najpoważniejszych spraw kryminalnych ostatnich miesięcy w Tomaszowie Mazowieckim. Para cudzoziemców – 27-letnia kobieta i 21-letni mężczyzna – napadła na pracownicę firmy wypłacającą wynagrodzenia zatrudnionym w hotelu pracowniczym. Po rozboju próbowali uciec z Polski samolotem, jednak policjanci zatrzymali ich na Lotnisku Chopina w Warszawie, tuż przed planowanym odlotem do Madrytu.
Tło zdarzenia i przygotowania do napadu
Do rozboju doszło 20 kwietnia 2026 roku około godziny 21 w hotelu pracowniczym przy ul. św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. Tego dnia 35-letnia przedstawicielka firmy zatrudniającej cudzoziemców przyjechała do hotelu, aby wypłacić pracownikom wynagrodzenia. Taka procedura odbywała się cyklicznie i była znana osobom zatrudnionym w firmie.
Z ustaleń śledczych wynika, że para Kolumbijczyków doskonale wiedziała, kiedy i gdzie pojawi się gotówka. 27-letnia kobieta była wcześniej pracownicą tej samej firmy, a jej partner nadal pozostawał zatrudniony. To dawało im dostęp do informacji o harmonogramie wypłat oraz sposobie ich przeprowadzania.
W momencie, gdy kasjerka wypłacała pieniądze, do pomieszczenia weszła była pracownica firmy. Zabrała dwie koperty z gotówką, podczas gdy jej partner blokował drzwi i groził kobiecie dwoma nożami.
Przebieg napadu według policji
Policja podkreśla, że napastnicy działali zdecydowanie i szybko, a ich celem było zdobycie pieniędzy i natychmiastowa ucieczka z miejsca zdarzenia.
27-letnia Kolumbijka i zabrała kasjerce dwie koperty z gotówką. Towarzyszący jej 21-letni trzymał w rękach dwa noże. Groził, że ich użyje
mówi aspirant sztabowy Aleksandra Cieślak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim.
Po kradzieży para natychmiast uciekła z hotelu, kierując się w nieznanym kierunku. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, szybko ustalili, że sprawcy są obywatelami Kolumbii. Mieli ułatwione zadanie, bo para Kolumbijczyków była związana z firmą, którą okradła. Rozpoczęto intensywne działania operacyjne, analizę nagrań, przesłuchań i śladów pozostawionych na miejscu zdarzenia.
Pościg i zatrzymanie na Lotnisku Chopina
Dzięki szybkim ustaleniom kryminalnych z Tomaszowa Mazowieckiego, funkcjonariusze zidentyfikowali miejsce pobytu podejrzanych. Okazało się, że para próbowała opuścić Polskę. Następnego dnia przed południem policjanci zatrzymali ich w strefie odlotów Lotniska Chopina w Warszawie. Oboje oczekiwali na samolot do Madrytu.
Kryminalni z tomaszowskiej komendy zatrzymali ich następnego dnia przed południem na Lotnisku Chopina w Warszawie. Byli już w strefie odlotów i mieli wsiąść na pokład samolotu do Madrytu
mówi aspirant sztabowy Aleksandra Cieślak, oficer prasowy tomaszowskiej policji.
Przy zattrzymaniu para Kolumbijczyków nie stawiała oporu. Policjanci zabezpieczyli również materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie podejrzanym zarzutów.
Kolumbijczycy aresztowani za rozbój
22 kwietnia para została doprowadzona do Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim. Oboje usłyszeli zarzuty dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Zgodnie z polskim prawem za takie przestępstwo grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Kolumbijczycy aresztowani za rozbój będą czekać na proces w odosobnieniu. Decyzja ta została uzasadniona powagą zarzucanego czynu oraz próbą ucieczki z kraju, co mogło świadczyć o realnej obawie matactwa lub uniknięcia odpowiedzialności karnej.
Sprawa odbiła się szerokim echem w Tomaszowie Mazowieckim, zwłaszcza wśród pracowników firm zatrudniających cudzoziemców. Hotel pracowniczy przy ul. św. Antoniego to miejsce, w którym mieszka wielu obcokrajowców pracujących w regionie. Wypłaty gotówkowe, choć stosowane w niektórych branżach, niosą ze sobą ryzyko, co pokazał ten przypadek.
Kolumbijczycy aresztowani za rozbój pozostaną w areszcie co najmniej do czasu zakończenia postępowania przygotowawczego. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.

