W czasie sobotniego meczu między Widzewem Łódź a Lechem poznań, tzw. kibice Lecha Poznań zdewastowali toalety w sektorze gości stadionu „Serce Łodzi”. Skala zniszczeń okazała się na tyle duża, że operator obiektu rozpoczął szczegółową inwentaryzację strat, a klub z Łodzi zapowiedział konieczność przeprowadzenia kosztownych napraw. Sektor gości na stadionie łódzkiego Widzewa prawdopodobnie zostanie zamknięty aż do końca sezonu 2025/2026.
Zniszczenia po meczu Widzew – Lech
Do dewastacji doszło po sobotnim meczu 24. kolejki Ekstraklasy. Widzew Łódź pokonał mistrza Polski 2:1, jednak to nie wynik sportowy stał się głównym tematem po meczu rozegranym 7 marca. Na sektorze gości pracownicy stadionu zastali zdemolowane toalety, uszkodzone instalacje oraz elementy infrastruktury technicznej. Zniszczenia objęły m.in. rury wodne, armaturę, ściany działowe, a także część instalacji elektrycznej.
Straty, jakie klub poniósł, operator stadionu wyceni prawdopodobnie na kwotę kilkuset tysięcy złotych
relacjonuje Jakub Dyktyński, rzecznik prasowy Widzewa Łódź.
Zdjęcia wykonane zaraz po meczu nie pozostawiają złudzeń. „Kibice” Lecha Poznań, którzy przyjechali zorganizowaną grupą, zdewastowali kompletnie toalety, a uszkodzone rury doprowadziły do zalania zaplecza technicznego, w tym pomieszczenia serwerowego. W niektórych miejscach wyrwane zostały elementy konstrukcyjne, a na podłodze zalegały fragmenty ceramiki i metalu.
Dlaczego doszło do incydentu?
Napięta atmosfery w sektorze gości panowała od początku ekstraklasowego spotkania. Kibice Lecha Poznań w geście protestu opuścili trybunę jeszcze w trakcie pierwszej połowy. Powodem miała być decyzja służb porządkowych i policji o niewpuszczeniu na stadion fanów zaprzyjaźnionego ŁKS-u, co miało wynikać z procedur bezpieczeństwa obowiązujących przy meczach podwyższonego ryzyka. Po pewnym czasie część kibiców Lecha Poznań wróciła do swojego sektora i oglądała mecz do końca.
Z relacji przekazywanych na grupach kibicowskich wynika, że kibice Lecha Poznań przyjechali zorganizowaną grupą do Łodzi. Z pociągu przeszli w asyście policyjnej do „Serca Łodzi”. Na stadion nie weszło jednak, kilkunastu kibiców na co dzień sympatyzujących z ŁKS-em Łódź. Mieli nie mieć biletów na to spotkanie. Znacznie większą grupę, bo kilkudziesięcioosobową fanów Łódzkiego Klubu Sportowego zatrzymano na peronie dworca Łódź Widzew, dokąd przyjechali pociągiem.
Sektor dla kibiców i bez kibiców
Widzew Łódź potwierdził, że dokumentuje wszystkie szkody i przygotowuje raport dla operatora stadionu oraz służb porządkowych. Klub nie wyklucza dochodzenia roszczeń finansowych wobec sprawców, jeśli zostaną zidentyfikowani. Prawdopodbonie w pierwszym etapie będą dochodzić zwrotu kosztów wobec Lecha Poznań, który formalnie odpowiadał za zachowanie kibiców, którzy przyjechali na mecz do Łodzi w zorganizowanej grupie.
Lech Poznań potępił zachowanie osób odpowiedzialnych za dewastację. Klub zapowiedział współpracę z organami ścigania oraz służbami bezpieczeństwa w celu ustalenia sprawców. Władze Ekstraklasy oraz delegat PZPN odnotowali incydent w raporcie meczowym. Możliwe są sankcje dyscyplinarne, w tym kary finansowe lub ograniczenia dotyczące organizacji wyjazdów kibiców.
Widzew Łódź zapowiedział, że sektor gości pozostanie zamknięty do czasu zakończenia remontu. Oznacza to, że kolejne mecze z udziałem drużyn przyjezdnych odbędą się bez udziału ich kibiców.
Skandaliczne zachowanie kibiców Lecha Poznań
Incydent ponownie otworzył dyskusję o bezpieczeństwie na stadionach oraz odpowiedzialności klubów za zachowanie swoich kibiców. W ostatnich latach infrastruktura stadionowa w Polsce znacząco się poprawiła, a większość obiektów spełnia wysokie standardy bezpieczeństwa. Zdarzenia takie jak dewastacja na stadionie Widzewa przypominają jednak, że problem agresywnych zachowań wciąż istnieje.
W sobotę „kibice” Lecha Poznań udowodnili, że często wnoszone przez nich okrzyki: „Piłka nozna dla kibiców”, czy „Wpuście kibiców…”, są w ich ustach tylko pustym sloganem. Skandaliczne zachowanie przyjezdnych z Poznania zostało wyśmiane i potępione przez wiele grup kibicowskich z całego kraju.
Eksperci ds. bezpieczeństwa stadionowego podkreślają, że kluczowe jest skuteczne monitorowanie sektorów gości oraz szybka identyfikacja osób dopuszczających się zniszczeń. W wielu przypadkach nagrania z monitoringu pozwalają na ustalenie sprawców i pociągnięcie ich do odpowiedzialności

