Prapremiera sztuki Internat Serhija Żadana w Teatrze Jaracza w Łodzi ma szansę stać się jednym z najważniejszych wydarzeń teatralnych tego sezonu. Spektakl, przygotowany w przeddzień rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, otwiera przestrzeń do rozmowy o odpowiedzialności, ludzkiej reakcji na kryzys i o tym, jak wojna przenika codzienność. Adaptacja powieści ukraińskiego pisarza wpisuje się w cykl „Opowieści na czas chaosu”, który teatr realizuje od początku sezonu.
Internat Serhija Żadana na scenie Jaracza
Powieść „Internat” Serhija Żadana przedstawia historię Paszy, nauczyciela języka, który w środku zimy i wojny wyrusza po siostrzeńca do tytułowego internatu. Z pozoru krótka wyprawa zmienia się w wędrówkę przez świat pozbawiony stabilności, w którym granice między wojną a codziennością zacierają się z każdym krokiem. Autor pokazuje konflikt nie poprzez heroiczne narracje, lecz przez doświadczenia zwykłych ludzi zmuszonych do podejmowania decyzji w moralnej próżni.
Książka Serhija Żadana, która została napisana przed wybuchem pełnoskalowej wojny, jest właśnie o takim dziwnym czasie, kiedy coś się zaczyna; gdy świat i rzeczywistość, do których jesteśmy przyzwyczajeni, zaczynają się bardzo mocno zmieniać i przestajemy je rozumieć
podkreśla Paweł Łysak, reżyser spektaklu i dyrektor Teatru Jaracza.
Odpowiedzialność zamiast wojny
Twórcy podkreślają, że spektakl nie jest opowieścią stricte o wojnie, choć jej realia stanowią tło wydarzeń. Reżyser skupia się na odpowiedzialności i na tym, jak człowiek reaguje w sytuacji, która wymaga podjęcia decyzji.
Tym, co nas może w jakiś sposób ocalić, jest drugi człowiek. Główny bohater musi podjąć odpowiedzialność, musi podjąć decyzję. To go zmienia i nadaje sens jego życiu
mówi Paweł Łysak, reżyser spektaklu.
Adaptacja powieści powstała we współpracy Pawła Sztarbowskiego i Łukasza Chotkowskiego. Dramaturdzy sięgnęli po formę, która pozwala skupić się na emocjach i reakcjach bohaterów, a nie na szerokiej panoramie wojennej.
Chcemy przedstawić panoramę reakcji i strategii przetrwania oraz pokazać, że w każdej sytuacji jest możliwość podjęcia walki o podstawowe ludzkie relacje
zaznacza Paweł Sztarbowski, dramaturg i współautor adaptacji.
Pasza – bohater w procesie przemiany
W roli Paszy występuje Sambor Czarnota, dla którego jest to jedna z najbardziej nietypowych kreacji w karierze. Aktor podkreśla, że jego bohater nie jest postacią heroiczną, lecz człowiekiem zagubionym, wciągniętym w wir propagandy i chaosu.
Mój Pasza to człowiek bez właściwości, który przeżywa swoje życie, a nie żyje, żeby je przeżyć. Ale nastaje dzień, kiedy idzie po swojego siostrzeńca i wtedy zaczyna rozumieć, o co w ogóle chodzi
relacjonuje Sambor Czarnota, odtwórca roli Paszy.
Zespół twórczy i obsada
Na scenie oprócz Sambora Czarnoty wystąpią:
- Kacper Męcki (gościnnie jako Sasza),
- Ewa Audykowska-Wiśniewska,
- Agnieszka Skrzypczak,
- Mateusz Czwartosz,
- Krzysztof Wach,
- Andrzej Wichrowski.
Za scenografię odpowiada Robert Rumas, kostiumy przygotował Mateusz Stępniak, video – Artur Sienicki, muzykę – Dominik Strycharski, a światło – Jacqueline Sobiszewski.
Obecność Serhija Żadana i działania towarzyszące
Prapremierze w Teatrze Jaracza towarzyszy wizyta autora. Żadan, poeta, prozaik i wolontariusz służący w Siłach Zbrojnych Ukrainy, weźmie udział w premierowym pokazie oraz w spotkaniu z publicznością. Wydarzenie odbędzie się w ramach cyklu „Rozmowy na czas chaosu”.
Teatr przygotował również działania edukacyjne: warsztaty dotyczące migracji i granic, premierę belferską połączoną z dyskusją o edukacyjnym wymiarze sztuki oraz projekt mapy „miejsc bezpieczeństwa” w Łodzi, który zakończy się spacerem prowadzonym przez Justynę Tomaszewską.
Wybrane spektakle będą tłumaczone na język ukraiński, a materiały informacyjne przygotowano w dwóch językach. To pierwszy krok w stronę większego otwarcia Jaracza na ukraińską publiczność.
Znaczenie premiery w kontekście rocznicy wojny
Data premiery nie jest przypadkowa. Spektakl pojawia się na scenie tuż przed kolejną rocznicą rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Twórcy podkreślają, że choć wojna nie jest głównym tematem przedstawienia, to jej cień nieustannie towarzyszy bohaterom i widzom.
Wojna się już wszystkim znudziła, a tak naprawdę wcale się od niej nie oddalamy
mówi Paweł Łysak, reżyser spektaklu.
