W czwartek 11 września Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi poinformował, że lekarze w placówce przeprowadzili pionierską operację, która uratowała życie noworodka z rzadkim i groźnym schorzeniem. Guz serca u noworodka został wykryty w czasie badań prenatalnych. Dziewczynka, Ala, przyszła na świat w 31. tygodniu ciąży i już w 11. minucie życia trafiła na stół operacyjny. Dzięki błyskawicznej reakcji zespołu specjalistów, udało się usunąć guz większy niż jej serce.
Guz serca u noworodka – diagnoza i przygotowania
Lekarze z ICZMP wykryli guz serca u Alicji już w życiu płodowym. Badanie USG wykonane w kwietniu 2025 roku wykazało obecność teratomy w worku osierdziowym. Wówczas guz serca miał wymiary 22 na 21 milimetrów, niemal dorównującego wielkością sercu dziecka.
Zwykle takie guzy pojawiają się po 30. tygodniu ciąży, co pozwala na jej zakończenie i zaplanowanie operacji. W przypadku pani Natalii było to niemożliwe – ciąża była dopiero w połowie
mówi profesor Maria Respondek-Liberska.
Zespół lekarzy z ICZMP podjął decyzję o utrzymaniu ciąży tak długo, jak to możliwe. Jednak pogarszający się stan płodu, powiększający się guz oraz obecność płynu blokującego rozwój płuc wymusiły natychmiastową interwencję kardiochirurgiczną.
Operacja w 11. minucie życia
Z uwagi na ryzyko związane z transportem noworodka, lekarze zaadaptowali salę hybrydową w bloku kardiochirurgicznym do przeprowadzenia równoległego cesarskiego cięcia i operacji serca. Chodziło o to, by skrócić czas transportu dziecka po urodzeniu na salę operacyjną. Liczyła się każda sekunda.
Aby skrócić czas między porodem a operacją serca, sala hybrydowa została przystosowana do obu zabiegów. Kardiochirurdzy czekali na narodziny dziecka tuż obok zespołu położniczego
mówi Adam Czerwiński, rzecznik ICZMP.
Zespół medyczny zaplanował każdy szczegół operacji, łącznie z rozmieszczeniem personelu w kluczowych momentach.
Liczyła się każda sekunda, dlatego ustaliliśmy dokładne miejsca dla członków zespołu operacyjnego
podkreśla profesor Edward Malec.
Po cesarskim cięciu Ala została natychmiast zaintubowana i poddana reanimacji.
Zaczęłam intubować dziecko zaraz po tym, gdy jego główka została wydobyta z macicy. Spodziewaliśmy się, że będzie w bardzo złym stanie
mówi doktor Katarzyna Fortecka-Piestrzeniewicz.
11 sekund później Ala była już operowana. Rozpoczął się najważniejszy etap walki o jej życie.
Usunięcie guza i walka o życie
W 17. minucie życia lekarze w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi usunęli guz wielkości mandarynki, który był otorbiony i połączony ze ścianą aorty, tuż przy odejściu prawej tętnicy wieńcowej.
Musieliśmy precyzyjnie usunąć przyczep guza, by nie uszkodzić tętnicy wieńcowej. Fałszywy ruch oznaczałby śmierć dziecka
informuje profesor Katarzyna Gilis-Januszewska.
Cała operacja trwała 45 minut. Dzięki skoordynowanej pracy zespołu kardiochirurgów, neonatologów, położników i kardiologów prenatalnych guz serca u noworodka przestał być zagrożeniem. Ala rozpoczęła rekonwalescencję.
Guz serca u noworodka – medyczne wyzwanie i sukces
Dziś Ala ma dwa i pół miesiąca, jest karmiona mlekiem mamy i nabiera sił. Choć wymagała dalszej opieki i kolejnych zabiegów, oddycha samodzielnie i ma szansę na zdrowe życie.
Historia Alicji pokazuje, jak ogromne znaczenie ma szybka diagnoza, interdyscyplinarna współpraca i precyzyjne planowanie w leczeniu najtrudniejszych przypadków medycznych.
Guz serca u noworodka to niezwykle rzadkie i niebezpieczne schorzenie, które wymaga natychmiastowej interwencji. Przypadek Alicji stanowi przełom w polskiej kardiochirurgii dziecięcej i dowód na to, że nawet w obliczu 1% szans na przeżycie, medycyna potrafi dokonać cudów.

