Ponad 30 organizacji związkowych z największych kompleksów energetycznych w Polsce apeluje do premiera Donalda Tuska o pilną decyzję dotyczącą tego, czy elektrownia atomowa w Bełchatowie stanie się drugą w kraju inwestycją jądrową. Związkowcy ostrzegają, że każdy miesiąc zwłoki zwiększa ryzyko powstania luki energetycznej, która może zagrozić stabilności krajowego systemu.
Związkowcy ostrzegają przed zbliżającym się deficytem energii
W piśmie skierowanym do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów związkowcy przedstawiają argumenty dotyczące przyszłości regionu bełchatowskiego i całej polskiej energetyki. Podkreślają, że wygaszanie energetyki konwencjonalnej postępuje nieuchronnie, a węgiel brunatny, który od dekad zasila Elektrownię Bełchatów, wyczerpie się w ciągu około dekady.
Zwracamy uwagę, że zwlekanie z podjęciem decyzji ws. lokalizacji dla drugiej elektrowni jądrowej w kraju może skutkować deficytem energetycznym, ponieważ węgiel brunatny w Bełchatowie skończy się już za 10 lat
mówi Arkadiusz Błaszczyk, przewodniczący Związku Zawodowego Kadra KWB Bełchatów.
Związkowcy podkreślają, że brak decyzji może doprowadzić do sytuacji, w której wyłączane bloki energetyczne nie zostaną zastąpione nowymi źródłami mocy. To – ich zdaniem – grozi trwałym niedoborem energii.
Elektrownia atomowa w Bełchatowie naturalną kontynuacją roli regionu
W apelu wskazano, że Bełchatów dysponuje unikalnym potencjałem, który może zostać wykorzystany przy budowie drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. Region posiada:
- wysoko wykwalifikowaną kadrę inżynierską i techniczną,
- pełną infrastrukturę wyprowadzenia mocy,
- odpowiednie warunki geologiczne,
- zasoby hydrologiczne,
- poparcie społeczne i samorządowe dla inwestycji.
Związkowcy podkreślają, że Bełchatów od prawie pół wieku stanowi centrum polskiej energetyki, a jego doświadczenie może stać się fundamentem transformacji w kierunku energetyki jądrowej.
– Ta decyzja określi przyszłość naszego regionu na najbliższe kilkadziesiąt lat i udowodni, że sprawiedliwa transformacja energetyczna to nie pusty slogan
podkreślono w apelu związkowców.
Ryzyko powstania luki energetycznej
W piśmie zwrócono uwagę na zagrożenie powstania „groźnej luki” – okresu, w którym Elektrownia Bełchatów zakończy pracę, a nowa inwestycja jądrowa nie będzie jeszcze gotowa. Związkowcy ostrzegają, że taka przerwa może doprowadzić do utraty miejsc pracy oraz rozproszenia kompetencji, które są kluczowe dla przyszłej energetyki jądrowej.
W dokumencie napisano, że brak ciągłości inwestycyjnej oznacza nie tylko redukcję zatrudnienia, ale również odpływ specjalistów, którzy mogliby zasilić sektor jądrowy.
Kompleks Bełchatów – znaczenie dla rynku pracy
Kompleks górniczo-energetyczny Bełchatów zatrudnia obecnie ponad 10 tysięcy osób. W samej kopalni pracuje 4,5 tysiąca osób, a w elektrowni 2,7 tysiąca. Kolejne 5,5 tysiąca zatrudniają spółki współpracujące. Związkowcy podkreślają, że budowa elektrowni jądrowej mogłaby zapewnić płynne przejście pracowników do nowych zadań, wykorzystując ich doświadczenie i kompetencje.
Węgiel brunatny z odkrywek Bełchatów i Szczerców zapewni funkcjonowanie kompleksu tylko do około 2035 roku. Wyłączanie bloków energetycznych ma rozpocząć się już w 2030 roku, co oznacza stopniowe zmniejszanie mocy w krajowym systemie o 5,5 GW.
Rząd analizuje dwie lokalizacje
Podczas styczniowej wizyty w Bełchatowie wiceminister energii Konrad Wojnarowski potwierdził, że lokalizacja bełchatowska jest jedną z dwóch branych pod uwagę. Drugą jest Konin. Decyzja ma zapaść jeszcze w tym roku.
Bełchatowska lokalizacja atomówki jest poważnie brana pod uwagę i ma wiele atutów –
mówił w styczniu 2026 roku Konrad Wojnarowski, wiceminister energii.
Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje już na Pomorzu, w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Jej pierwszy blok ma rozpocząć pracę w 2036 roku. Związkowcy podkreślają, że druga inwestycja powinna rozpocząć się jak najszybciej, aby zapewnić stabilność energetyczną kraju.
Transformacja energetyczna i przyszłość regionu
Związkowcy przekonują, że elektrownia atomowa w Bełchatowie może stać się kluczowym elementem sprawiedliwej transformacji energetycznej. Ich zdaniem region, który przez dekady odpowiadał za znaczną część produkcji energii w Polsce, powinien otrzymać szansę na rozwój w nowym modelu energetycznym.
Podkreślają, że inwestycja jądrowa mogłaby stać się impulsem rozwojowym dla całego województwa łódzkiego, a także zabezpieczyć krajowy bilans energetyczny na kolejne dekady.

