W środę 9 kwietnia w Łódzkiem i w całym kraju policjanci przeprowadzili akcję o kryptonimie „Prędkość”. Wzmożone kontrole drogowe nastawione były przede wszystkim na wyłapywanie kierowców z „ciężką nogą”. W efekcie tylko w województwie łódzkim mandaty dostało ponad 2 tysiące kierowców. 9 z nich pożegnało się też na co najmniej 3 miesiące z prawem jazdy.
Prawie 1800 kierowców jechało zbyt szybko
Intensywne kontrole drogowe 9 kwietnia prowadzone były nie tylko na drogach krajowych i wojewódzkich, ale i na drogach lokalnych. Działania policjantów z patroli stacjonarnych wspierali policjanci z grupy SPEED. W efekcie policjanci w Łódzkiem w czasie akcji „Prędkość” skontrolowali 2033 pojazdy.
Aż 1778 skontrolowanych kierowców (88%) jechało szybciej niż pozwalały na to przepisy. 9 z zatrzymanych do kontroli kierowców straciło na miejscu prawo jazdy na co najmniej 3 miesiące, bo dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym przekroczyli o ponad 50 km/godz.
To liczby, które budzą niepokój i jednoznacznie wskazują, że nadmierna prędkość wciąż stanowi poważny problem na naszych drogach. Skala wykroczeń dowodzi, że mimo licznych apeli i kampanii informacyjnych, część kierowców nadal ignoruje obowiązujące przepisy.
aspirant Aneta Błędniak-Kałka WRD KWP w Łodzi
Nie tylko prędkość
Policjanci w czasie akcji „Prędkość” zwracali uwagę też na inne wykroczenia. Tych ujawnili dodatkowo 296. Łącznie mandaty w czasie jednej policyjnej akcji w województwie łódzkim zostały wystawione za 2072 wykroczenia.
Środowa akcja łódzkiej policji wpisała się w europejskie działania ROADPOL Speed Operation, których celem jest zwiększenie świadomości kierowców i ograniczenie liczby tragicznych wypadków. Akcja „Prędkość” była punktem kulminacyjnym działań prowadzonych od 7 do 13 kwietnia w całej Europie. Kolejne europejskie działania nastawione na kontrolę prędkości zaplanowane są w sierpniu.

