Śledczy z Łodzi prowadzą postępowanie w sprawie tragicznego zdarzenia, do którego doszło w piątek 23 stycznia w jednym z mieszkań na Bałutach. Według ustaleń prokuratury i policji mężczyzna zaatakował maczetą swojego znajomego podczas sprzeczki. Zadał mu kilka ciosów i zabił. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla podejrzanego.
Zdarzenie w mieszkaniu na Bałutach
W godzinach popołudniowych policjanci otrzymali zgłoszenie o zakrwawionym mężczyźnie leżącym w jednym z lokali przy ulicy Drukarskiej. Po wejściu do mieszkania funkcjonariusze zauważyli ciało mężczyzny z widocznymi obrażeniami. Lekarz ratownictwa medycznego potwierdził jego zgon.
W mieszkaniu znajdował się 54-letni gospodarz, który – jak wynika z komunikatów – wcześniej spożywał alkohol ze swoim znajomym. Podczas rozmowy z policjantami przyznał, że między mężczyznami doszło do sprzeczki. W pewnym momencie 54-latek zaatakował maczetą swojego znajomego. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Badanie wykazało w jego organizmie blisko 1,5 promila alkoholu.
Ustalenia śledczych i zabezpieczone dowody
Policjanci zabezpieczyli w lokalu maczetę oraz inne przedmioty mogące mieć znaczenie dla sprawy. Śledczy z komisariatu na Bałutach w Łodzi, działając pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź‑Bałuty, przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia i zebrali materiał dowodowy.
Prokuratura potwierdziła, że podejrzany przyznał się do udziału w zdarzeniu, choć – jak wskazano – miał luki w pamięci wynikające z ilości wypitego alkoholu. Z ustaleń wynika, że konflikt między mężczyznami narastał, aż przerodził się w gwałtowną sprzeczkę.
Prokurator Paweł Jasiak przekazał, że śledczy dysponują materiałem dowodowym pozwalającym na przedstawienie zatrzymanermu mężczyźnie zarzutu zabójstwa.
54-letni mężczyzna został aresztowany pod zarzutem zabójstwa maczetą znajomego na Bałutach w Łodzi
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. W uzasadnieniu wskazano m.in. grożącą podejrzanemu surową karę pozbawienia wolności oraz konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.
Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec mężczyzny środek izolacyjny. Prokuratura przekazała również, że podejrzanemu grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Dalsze czynności śledczych
Postępowanie prowadzą funkcjonariusze z II komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź‑Bałuty. Śledczy analizują zebrany materiał dowodowy, przesłuchują świadków i ustalają dokładny przebieg zdarzenia. Prokuratura zapowiedziała kontynuację czynności procesowych, które mają wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy.
Prokurator Paweł Jasiak potwierdził, że śledczy badają motyw działania podejrzanego oraz relacje między mężczyznami.


