Był to już 19. Zgierski Kaziuk. Święto kultury kresowej dzięki współpracy Zgierza z regionem wileńskim co roku przyciąga wystawców z Wilna i jego okolic. W tegorocznej edycji Kaziuka od piątku do soboty 15 marca prezentowało swoje wyroby aż 180 wystawcow. Na kolorowych stoiskach wystawiono przede wszystkim arcydzieło rzemieślnicze i żywność.
Zgierski Kaziuk – jedzenie i rękodzieło
Niemal na każdym kroku na zgierskim Kaziuku czuć było zapach potraw kresowych. Były litewskie chleby wędliny i sery, ale i nie zabrakło potra tatarskich z… Białegostoku. Oprocz jedzenia warto zatrzymać się było choć na chwilę na Kaziuku przy kramach z rękodziełem artystycznym. Wyplatane koszyki, ceramika, czy obrazki malowane na szkle przyciągały oczy kolorami i pięknym wykonaniem.
Na Kaziuku w 2025 roku zorganizowano też miniwarsztaty. Na niektorych stoiskach rzemieślniczych można też było spróbować własnych sił w rękodziele. Wystawcy zachęcali do samodzielnego wykonania np. gwizdków i okaryn. Natomiast w duchu średniowiecznym można było w zgierskim muzeum uczestniczyć w warsztatach tkactwa, czy odwiedzić wystawę prezentującą ówczesne zabawki.
4 wieki historii Kaziuka
Zgierski Kaziuk organizowany jest na wzór wileńskiego tradycyjnego Kaziuka. Przyjmuje się, że pierwszy tradycyjny jarmark został w Wilnie zorganizowany w 1636 roku. Okazją było uroczyste, procesyjne przeniesienie relikwii świętego księcia Kazimierza Jagiellończyka do kaplicy ufundowanej przez polskich królów Zygmunta III i Władyslawa IV.
Od tego momentu w Wilnie obchodzono rocznicę, a uroczystościom kościelnym towarzyszył jednodniowy jarmark. W 1827 kupcy z Wilna dostali zgodę na organizowanie tego jarmarku na kilka dni. Od tego czasu Kaziuk trwał już nie dzień a dwa dni. Współcześnie „oryginalny” Kaziuk trwa trzy dni, a jarmarki na jego wzór organizowane są w wielu miastach. W Polsce oprócz Zgierza, swoje Kaziuki mają m.in. Suwałki i Poznań

















































