Wypadek na Pabianickiej spowodował utrudnienia w poniedziałek 8 września wieczorem, ale na szczęście obyło się bez ofiar. Doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych, z których jeden wpadł w przestrzeń między mostami drogowymi nad rzeką Olechówką. Na miejscu zdarzenia pracowało siedem zastępów straży pożarnej, a okoliczności kolizji wyjaśnia policja.
Niewytłumaczalna pozycja samochodu
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 8 września, około godziny przed godziną 20 na ulicy Pabianickiej w Łodzi, między ulicą Starorudzką a 3 Maja. Na jezdni w kierunku centrum miasta zderzyły się dwa samochody osobowe. Siła uderzenia była na tyle duża, że jeden z samochodów wypadł z jezdni i dosłownie zawisł w przestrzeni pomiędzy mostami, bezpośrednio nad korytem rzeki Olechówki.
Dyspozytor linii alarmowej na miejsce wysłał strażaków, zespoły ratownictwa medycznego i policję. Do wypadku na Pabianickiej w Łodzi wyjechało 7 zastępów zawodowych strażaków w tym specjalistyczna grupa ratownictwa technicznego.
Policyjne dochodzenie
Ich zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz wyciągnięcie samochodu wiszącego nad rzeką. Choć oglądając zdjęcia z wypadku trudno w to uwierzyć, nikt w tym zdarzeniu nie został ranny. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi.
Szczegółowo okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z wydziału wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym komendy miejskiej policji w Łodzi. Formalnie wypadek na Pabianickiej w Łodzi rozpatrywany jest przez policjantów jako kolizja.
