W sobotni poranek 6 września służby ratunkowe odkryły samochód w stawie w miejscowości Drobnice (woj. łódzkie). Pojazd leżał na dachu, a w jego wnętrzu znajdowały się ciała dwóch mężczyzn. Akcja ratunkowa, w której uczestniczyli płetwonurkowie, nie wykazała obecności innych osób w zbiorniku. Policja i prokuratura prowadzą dochodzenie mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Samochód w stawie – dramatyczne zgłoszenie
Zgłoszenie o przewróconym na dach samochodzie w stawie wpłynęło do służb ratunkowych w sobotę rano. Pojazd znajdował się w zbiorniku wodnym w miejscowości Drobnice, w powiecie wieluńskim w gminie Osjaków. Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej oraz specjalistyczną grupę ratownictwa wodno-nurkowego z Piotrkowa Trybunalskiego.
Strażacy przystąpili do ewakuacji osób z pojazdu. W środku odnaleźli ciała dwóch mężczyzn w wieku 18 i 35 lat. Ze względu na brak pewności co do liczby pasażerów, płetwonurkowie przeszukali cały zbiornik wodny.
Przeszukali zbiornik, ponieważ nie było pewności, ile osób podróżowało pojazdem. Nikogo więcej jednak nie odnaleziono w wodzie
mówi brygadier Jędrzej Pawlak.
Po wydobyciu ciał strażacy odstąpili od resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Samochód został wyciągnięty na brzeg, a teren wokół stawu zabezpieczył jeden zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej, który pozostał na miejscu na prośbę Policji.
Śledztwo w sprawie tragedii
Na chwilę obecną nie wiadomo, w jaki sposób samochód znalazł się w stawie. Policja, pod nadzorem prokuratora, prowadzi dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn zdarzenia. Śledczy analizują okoliczności wypadku, w tym możliwe scenariusze związane z utratą kontroli nad pojazdem lub celowym działaniem.
Wyniki ekspertyz w tym sądowo-lekarskich sekcji zwłok mogą okazać się kluczowe dla ustalenia przebiegu zdarzeń.





