Pierwszy etap szeroko zakrojonych badań etnograficznych pozwala odtworzyć historię, pamięć i codzienność, jaką żyły podbełchatowskie wsie przed powstaniem Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Zespół naukowców z Łodzi prowadzi rozmowy z dawnymi mieszkańcami i ich rodzinami, aby zachować wiedzę o miejscach, które zniknęły z krajobrazu, ale pozostały w pamięci kolejnych pokoleń.
Badania, które mają ocalić historię
Etnografowie z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi oraz naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego realizują dwuletni projekt dokumentujący losy dziesięciu wsi zlikwidowanych podczas budowy kopalni. Pierwszy etap badań terenowych objął podbełchatowskie wsie: Piaski, Kuców i Wolę Grzymalinę — miejscowości uznane za najbardziej reprezentatywne ze względu na bliskość, różnorodność kulturową i wspólny moment likwidacji.
Starsi ludzie budowę kopalni i ich wywłaszczenie traktowali w kategoriach katastrofy życiowej, młodzi z kolei jako życiową szansę
mówi Michał Świercz.
Badacze podkreślają, że w tych miejscach zachowały się niezwykle precyzyjne wspomnienia dawnych mieszkańców. W wielu rodzinach pamięć o nieistniejących wsiach przeszła na kolejne pokolenia, co pozwala odtworzyć ich wygląd, układ zabudowy i codzienne życie.
Pamięć o miejscu silniejsza niż czas
Wspomnienia mieszkańców wskazują na wyraźne różnice pokoleniowe. Starsi wspominają wysiedlenia jako traumę, młodsi widzieli w nich możliwość zdobycia pracy i rozpoczęcia życia w mieście. W wielu relacjach pojawia się obraz nagłej zmiany krajobrazu — z rolniczego na przemysłowy — oraz konieczność pozostawienia dorobku całych pokoleń.
Osoby starsze czuły się skrzywdzone z powodu wyprowadzki ze swoich domów do bloków w Bełchatowie. W mieście ci ludzie czuli się źle, było im za duszno, nie mieli podwórka, zwierząt wokół siebie
informuje Michał Świercz.
Badacze zwracają uwagę, że choć pamięć o wsiach przetrwała, niemal cała kultura materialna zniknęła. Mieszkańcy często zostawiali meble, sprzęty i inwentarz, ponieważ nie mogli zabrać ich do nowych mieszkań.
Podbełchatowskie wsie w relacjach świadków
W relacjach dawnych mieszkańców pojawiają się szczegółowe opisy dróg, domów, sąsiadów i układu zabudowań. Badacze podkreślają, że na podstawie tych wspomnień można byłoby wiernie odtworzyć wygląd miejscowości.
Po opustoszałych wsiach biegały stada bezpańskich psów i szczury. Niektórzy mieszkańcy wracali do swoich domostw tylko po to, żeby spędzić tam jeszcze trochę czasu
mówi Tomasz Romanowicz.
Wspomnienia obejmują także trudny czas likwidacji wsi. W relacjach pojawiają się obrazy opustoszałych domów, sadów i gospodarstw, które stopniowo niszczały.
Ostatni moment na ocalenie historii
Zespół badawczy spotkał się dotąd z około 40 dawnymi mieszkańcami i ich potomkami. Kolejny etap badań potrwa do czerwca, a następnie naukowcy opracują wyniki i przygotują sesję popularnonaukową.
Osoby, z którymi rozmawiamy, mają często 70–80 lat. W ciągu dekady, może dwóch odejdą, a razem z nimi zniknie część historii tych miejsc
dodaje Tomasz Romanowicz.
Projekt ma szczególną wartość, ponieważ w Polsce rzadko prowadzi się badania etnograficzne dotyczące osad zlikwidowanych pod inwestycje przemysłowe. Dzięki współpracy z mieszkańcami muzeum pozyska fotografie, dokumenty i eksponaty związane z dawnymi wsiami.
Społeczność, która wciąż trwa
Dawni mieszkańcy nieistniejących wsi tworzą dziś aktywną społeczność, która pielęgnuje pamięć o swoich korzeniach. Organizują spotkania, gromadzą archiwalia i przekazują wiedzę młodszym pokoleniom.
Założyli stowarzyszenie Ojcowizna, kultywują pamięć o swojej wsi, zbierają informacje, gromadzą fotografie i regularnie się spotykają
informuje Michał Świercz.
Badacze apelują o kontakt do osób, które mieszkały w Piaskach, Kucowie i Woli Grzymalinie lub miały z nimi związki rodzinne czy wakacyjne. Dotychczas świadków historii odnaleziono w wielu miejscach Polski oraz za granicą.

Naukowcy dokumentują to, co jeszcze można ocalić
Projekt realizuje zespół pracowników MAiE oraz badaczek z Uniwersytetu Łódzkiego. Finansowanie zapewniają Ministerstwo Kultury oraz Urząd Marszałkowski w Łodzi. Efektem badań będzie publikacja, raport oraz film dokumentalny.
Choć wsie zniknęły z mapy, ich historia wciąż żyje w pamięci mieszkańców. Dzięki prowadzonym badaniom podbełchatowskie wsie zyskują szansę na zachowanie swojej tożsamości w dokumentach, archiwach i opowieściach kolejnych pokoleń.
