Sieradzem wstrząsnęła sprawa jednego z belfrów uczących w tamtejszej szkole podstawowej. Na jaw wyszło, że nauczyciel dawał uczniowi narkotyki. Sąd Rejonowy w Sieradzu zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 37‑letniego mieszkańca miasta. Podejrzany miał przekazać małoletniemu mefedron w zamian za możliwość intymnego spotkania. Według nieoficjalnych ustaleń mężczyzna od ponad dekady pracował jako nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej w jednej z dużych sieradzkich podstawówek.
Areszt po wniosku prokuratury
Decyzja o zastosowaniu środka zapobiegawczego zapadła na wniosek Prokuratury Rejonowej w Sieradzu. Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzut udzielania substancji psychotropowej osobie niepełnoletniej. Według ustaleń mefedron miał zostać przekazany w ilości nie mniejszej niż jedna dawka wystarczająca do wywołania odurzenia.
Sąd zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy wobec 37‑letniego mieszkańca miasta, któremu ogłoszono zarzut udzielania niepełnoletniemu substancji psychotropowej w zamian za korzyść osobistą w postaci intymnego spotkania
mówi prokurator Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Śledczy podkreślają, że czyn, o który podejrzany jest mężczyzna, zagrożony jest karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że to nauczyciel dawał uczniowi narkotyki.
Nauczyciel dawał uczniowi narkotyki – śledczy zabezpieczają kolejne dowody
W sprawie prowadzone są szeroko zakrojone czynności dowodowe. Prokuratura pozyskuje dokumentację od operatorów sieci komórkowych, analizuje dane teleinformatyczne oraz przesłuchuje świadków. W mieszkaniu podejrzanego przeprowadzono przeszukanie, a zabezpieczone nośniki elektroniczne trafiły do szczegółowej analizy.
W śledztwie intensywnie gromadzone są materiały dowodowe, by wszechstronnie wyjaśnić okoliczności zdarzeń oraz ustalić, czy zachowania przestępcze podejrzany kierował wobec innych pokrzywdzonych poza dotychczas ustalonym
podkreśla prokurator Jolanta Szkilnik.
Podejrzany podczas przesłuchania przedstawił własną wersję wydarzeń. Śledczy zapowiadają jej procesową weryfikację.
Szkoła reaguje natychmiast. Zawieszenie i opieka psychologiczna
Mężczyzna pracował w jednej z największych szkół podstawowych w Sieradzu, gdzie prowadził zajęcia z edukacji wczesnoszkolnej. W placówce był zatrudniony od co najmniej 10 lat, a nieoficjalnie nawet dłużej.
Po ogłoszeniu zarzutów dyrekcja szkoły natychmiast zawiesiła nauczyciela w obowiązkach. Rozpoczęto również zbieranie informacji niezbędnych do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Uczniowie, którzy mieli kontakt z pedagogiem, zostali objęci wsparciem psychologicznym.
Dotychczasowe ustalenia wykluczają, by zachowania podejrzanego miały jakikolwiek związek z wykonywaną przez niego pracą w instytucji samorządowej. Jednocześnie niezwłocznie o zakresie zarzutu jaki ogłoszono Piotrowi M. został powiadomiony jego przełożony
zaznacza prokurator Jolanta Szkilnik.
Śledczy podkreślają, że na tym etapie nie ma dowodów, by do nielegalnych działań dochodziło na terenie szkoły lub w związku z wykonywanymi obowiązkami zawodowymi.
Środowisko w szoku. „Zawsze elegancki, miły, stonowany”
Informacja o zatrzymaniu i aresztowaniu 37‑latka zaskoczyła wielu pracowników oświaty w Sieradzu. W rozmowach z mediami podkreślają, że mężczyzna uchodził za osobę spokojną i dobrze postrzeganą w środowisku szkolnym. Wielu pracowników szkoły przyznaje, że nie spodziewało się tak poważnych zarzutów wobec kolegi z pracy.
37‑letni nauczyciel dawał uczniowi narkotyki i w konsekwencji usłyszał zarzuty z art. 59 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przepis ten przewiduje surowe kary za udzielanie środków odurzających osobom poniżej 18. roku życia, zwłaszcza gdy sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści osobistej.
W przypadku potwierdzenia winy sąd może wymierzyć karę od 3 do 20 lat pozbawienia wolności, a na jej wysokość będzie miała wpływ dotychczasowa postawa podejrzanego. Jeżeli sąd uzna winę 37-latka, mężczyzna musi się liczyć nie tylko z karą więzienia, ale i dożywotnią utratą prawa wykonywania zawodu, który bądź co bądź jest zawodem zaufania publicznego.
Art. 59, ust. 1-2 – Udzielanie innej osobie środka odurzającego celem osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej
- Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, udziela innej osobie środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. - Jeżeli sprawca czynu, o którym mowa w ust. 1, udziela środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej małoletniemu, ułatwia użycie albo nakłania go do użycia takiego środka lub substancji,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20
