Marsz równości w Łodzi po raz piętnasty przeszedł ulicami miasta, gromadząc uczestników domagających się poszanowania praw człowieka, równego traktowania i pełnej ochrony prawnej dla wszystkich obywateli. W centrum tegorocznej edycji znalazł się postulat równości małżeńskiej oraz wykonania wyroków sądowych dotyczących transkrypcji małżeństw jednopłciowych.
Trasa wydarzenia i atmosfera marszu
Uczestnicy przeszli przez centrum Łodzi w sobotę 9 maja, niosąc flagi, transparenty i hasła dotyczące równości oraz praw człowieka. Wydarzeniu towarzyszyła muzyka i działania integracyjne, a atmosfera – jak podkreślali organizatorzy – była pokojowa i nastawiona na dialog społeczny. Marsz zakończył się na Starym Rynku, gdzie powstało miasteczko równości, przestrzeń przeznaczona na rozmowy, edukację i działania obywatelskie.
Łódź od zawsze była miejscem spotkania różnych ludzi, kultur i doświadczeń. To właśnie ta różnorodność buduje charakter naszego miasta i jest jego ogromną wartością. Dzisiejszy marsz równości po raz kolejny pokazał, że potrafimy być razem mimo różnic i wspólnie budować miasto oparte na wzajemnym szacunku, bezpieczeństwie i otwartości
mówiła Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.
Równość małżeńska jako główny postulat
W tym roku szczególną uwagę zwrócono na kwestię równości małżeńskiej. Organizatorzy wskazywali, że mimo wyroków sądowych i deklaracji politycznych, wciąż brakuje rozwiązań prawnych umożliwiających pełne uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
„Wolność, równość, tolerancja, otwartość na drugiego człowieka to jest to, co powinno być normalnością. Polska, Łódź, Europa są najsilniejsze nie wtedy, kiedy dzielimy ludzi na lepszy czy gorszy sort, ale kiedy stanowimy różnorodną wspólnotę ludzi, którzy się wzajemnie szanują
podkreślał Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi.
W trakcie zgromadzenia pojawiły się transparenty z hasłem „Gdzie są te śluby?”, a uczestnicy skandowali hasła odnoszące się do niezrealizowanych obietnic wyborczych. Organizatorzy podkreślali, że oczekują pełnego wykonania wyroków sądowych oraz wdrożenia rozwiązań legislacyjnych, które umożliwią transkrypcję małżeństw jednopłciowych w polskich urzędach stanu cywilnego.
To jest obecnie najważniejszy postulat. Oczekujemy, że obietnice, które zostały nam dane przy ostatnich wyborach parlamentarnych, zostaną wreszcie zrealizowane
mówił Miłosz Herka, współorganizator wydarzenia
Współorganizator marszu równości nawiązał tym samym do tegorocznych orzeczen sądowych. W marcu Naczelny Sąd Administracyjny nakazał dokonanie transkrypcji aktu małżeństwa dwóch Polaków zawartego w 2018 roku w Berlinie. Był to kolejny wyrok w tej sprawie – od marca NSA nakazał transkrypcję łącznie siedmiu małżeństw jednopłciowych.
Wcześniej, w 2023 roku, NSA skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a TSUE orzekł w listopadzie 2025 roku, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii Europejskiej, nawet jeśli prawo krajowe nie przewiduje takiej instytucji.
Czy marsz równości ma jeszcze znaczenie?
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pełne wykonanie wytycznych TSUE wymaga zmian legislacyjnych. Przedstawiciele resortów cyfryzacji oraz spraw wewnętrznych informowali w kwietniu, że trwają prace nad zmianą rozporządzenia dotyczącego wzorów dokumentów z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Nie podano jednak terminu zakończenia tych prac.
Marsz Równości od piętnastu lat stanowi ważny element życia społecznego Łodzi. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie jest przestrzenią do rozmowy o prawach człowieka, bezpieczeństwie i przeciwdziałaniu wykluczeniu. W ich ocenie marsze pozostaną potrzebne tak długo, jak długo istnieją grupy społeczne, których prawa wymagają ochrony.
Tegoroczny marsz odbył się pod patronatem pełnomocniczki rządu ds. równości Katarzyny Kotuli, prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej, marszałka województwa łódzkiego oraz – po raz pierwszy – rektora Uniwersytetu Łódzkiego.
Wydarzenie ponownie pokazało, że marsz równości w Łodzi jest nie tylko manifestacją, ale także platformą do rozmowy o wartościach demokratycznych i prawach obywatelskich. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że równość, bezpieczeństwo i życie bez strachu to fundamenty społeczeństwa, które chce chronić prawa każdej osoby.

