W piątkowym (1 sierpnia )starciu 1. ligi ŁKS Łódź odniósł imponujące zwycięstwo nad Polonią Bytom, pokonując beniaminka aż 5:0. Mecz rozegrany na stadionie Króla był popisem skuteczności gospodarzy, którzy po wyrównanej pierwszej połowie zdominowali rywala po przerwie. Polonię Bytom, która wcześniej zgarnęła komplet punktów w dwóch pierwszych kolejkach, tym razem musiała uznać wyższość bardziej doświadczonego zespołu.
Polonia Bytom nie sprostała ofensywie ŁKS-u
Pierwsza połowa spotkania rozpoczęła się od wyrównanej gry, w której żadna ze stron nie potrafiła uzyskać wyraźnej przewagi. Przez blisko czterdzieści minut trwało swoiste przeciąganie liny, a akcje ofensywne obu drużyn kończyły się na dobrze dysponowanych bramkarzach.
Szczególnie wyróżnił się Axel Holewiński, który po strzale głową Antoniego Młynarczyka musiał wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. W tym fragmencie zawodów Polonię Bytom ratował Holewiński, który pokazał klasę przy uderzeniu Młynarczyka.
Przełomowa akcja i gol Krykuna
W 42. minucie nastąpił przełom. Jasper Löffelsend przechwycił piłkę na prawej stronie boiska, popędził w stronę pola karnego i zagrał do Serhija Krykuna. Skrzydłowy ŁKS-u Łódź oddał strzał z ostrego kąta, który zakończył się golem. Choć intencje zawodnika pozostają niejasne, efekt był jednoznaczny – prowadzenie dla gospodarzy.
Najważniejsze, że piłka znalazła drogę do siatki – to dało nam impuls do dalszej walki
mówi Serhij Krykun.
Tuż przed przerwą ŁKS mógł podwyższyć wynik, ale strzał Młynarczyka minął słupek bramki Polonii Bytom.
ŁKS rozbił Polonię Bytom w II połowie
Po zmianie stron ŁKS kontynuował ofensywę. W 56. minucie Krykun zagrał precyzyjnie do Kokiego Hinokio, który pewnym strzałem podwyższył wynik na 2:0. Polonię Bytom nie była w stanie odpowiedzieć, a kolejne minuty przyniosły jeszcze większą dominację łodzian.
Zagraliśmy z dużą intensywnością i skutecznością – to był nasz dzień
mówi trener Szymon Grabowski.
W 68. minucie Fabian Piasecki wykorzystał prostopadłe podanie Mateusza Wysokińskiego i pokonał Holewińskiego w sytuacji sam na sam. Pięć minut później ten sam zawodnik oddał fenomenalny strzał z dystansu, który wpadł w okienko bramki Polonii Bytom.
© Artur KraszewskiEfektowna końcówka i pewne zwycięstwo
W końcówce spotkania wynik ustalił Husein Balić, dobijając strzał Mateusza Lewandowskiego. Polonia Bytom nie była w stanie zagrozić bramce ŁKS-u, a mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy.
Cieszy nas skuteczność i zaangażowanie całego zespołu – to dobry prognostyk na kolejne mecze
mówi Fabian Piasecki.
Dla Polonii Bytom była to bolesna lekcja, ale również okazja do wyciągnięcia wniosków przed kolejnymi spotkaniami. W następnej kolejce ŁKS zmierzy się na wyjeździe z Chrobrym Głogów, natomiast Polonię Bytom będzie szukać okazji do rehabilitacji.
© Artur Kraszewski

