Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zakończyli szeroko zakrojone działania, których efektem jest rozbity gang sutenerów. Policjanci ustalili, że sprawcy werbowali ofiary, stosując bezwzględny mechanizm loverboy, a następnie zmuszali je do świadczenia usług seksualnych i czerpali z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
Jak funkcjonował rozbity gang sutenerów w regionie łódzkim?
Prokuratura Okręgowa w Łodzi ogłosiła zarzuty łącznie 9 osobom, w tym 3 kobietom i 6 mężczyznom w wieku od 23 do 46 lat. Śledczy zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy, który wskazuje na wyjątkowo cyniczny sposób działania grupy, oparty na technicznej inwigilacji oraz manipulacji emocjonalnej.
Struktura grupy opierała się na precyzyjnym podziale zadań, co pozwalało przestępcom na prowadzenie działalności na dużą skalę. Kierownik grupy brał na siebie odpowiedzialność za werbunek kobiet, wynajem lokali mieszkalnych oraz organizowanie pracy całego zespołu.
Przygotowywał on również i umieszczał ogłoszenia na portalach internetowych, a także dbał o ochronę mieszkań, w których przebywały ofiary. Z grupą współpracował profesjonalny fotograf, który wykonywał zdjęcia do anonsów, mające przyciągać potencjalnych klientów.
Dziewięciu osobom przedstawiliśmy zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji
mówi Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Kolejni członkowie grupy pełnili role wykonawcze. Odpowiadali za odbieranie zarobionych pieniędzy od kobiet, dowożenie ich pod wskazane adresy oraz dyscyplinowanie ofiar, przy czym w wielu przypadkach stosowali przemoc fizyczną.
Jedna z podejrzanych kobiet zajmowała się stroną logistyczną – odbierała telefony od klientów, umawiała spotkania i nadzorowała grafik „podwładnych”. Grupa wypracowała system całkowitej kontroli nad kobietami, wykorzystując do tego nowoczesne technologie. W wynajmowanych lokalach sprawcy montowali bezprzewodowe kamery, a położenie kobiet śledzili w czasie rzeczywistym.
Były pod ciągłym nadzorem, m.in. poprzez kontrolowanie ich położenia za pomocą aplikacji GPS czy umieszczenie w wynajmowanych lokalach kamer bezprzewodowych
informuje prokurator Paweł Jasiak.
Mechanizm psychomanipulacji i metoda loverboy
Jednym z najbardziej przerażających aspektów działalności grupy było podejście do werbunku nowych osób. Przestępcy celowo wybierali kobiety znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, finansowej lub emocjonalnej.
W części przypadków do werbowania kobiet sprawcy stosowali tak zwaną metodę loverboy.
podkreśla nadkomisarz Aneta Sobieraj, rzecznik KWP w Łodzi.
Często stosowali schemat działania określany jako loverboy, który polega na budowaniu pozornej więzi uczuciowej z ofiarą. Sprawca udawał głębokie zaangażowanie, otaczał kobietę opieką i obiecywał wspólną przyszłość, by po pewnym czasie wykorzystać to zaufanie do zmuszenia jej do prostytucji.
Z czasem relacja oparta na pozornej bliskości przeradzała się w kontrolę, presję psychiczną, a niejednokrotnie także w przemoc
informuje Aneta Sobieraj.
Gdy ofiara została już emocjonalnie uzależniona od sprawcy, relacja zmieniała swój charakter. Miejsce deklarowanej miłości zajmowała presja psychiczna, szantaż i kontrola. Sprawcy izolowali kobiety od ich rodzin i znajomych, przejmując całkowitą władzę nad ich życiem i finansami.
Według ustaleń śledczych, ofiarami tego procederu mogło paść kilkadziesiąt kobiet, głównie Polek, ale także obywatelki innych państw.
Przebieg dwuetapowej akcji łódzkiej policji
Rozbicie grupy wymagało od funkcjonariuszy KWP w Łodzi przeprowadzenia dwuetapowej realizacji. Pierwsza faza działań miała miejsce 3 grudnia 2025 roku. Policjanci z zespołu do walki z handlem ludźmi, wspierani przez kontrterrorystów, weszli do mieszkań na terenie Łodzi, Zgierza oraz Działoszyna. Zatrzymano wówczas 6 osób. Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli kilkadziesiąt telefonów, laptopy, biżuterię oraz dokumentację najmu lokali.
Drugi etap realizacji nastąpił 17 grudnia 2025 roku w Łodzi. W ręce policjantów wpadło kolejnych trzech mężczyzn. W tych działaniach brała udział nieetatowa grupa realizacyjna oraz przewodnik z psem służbowym. Łącznie policjanci przejęli ponad 150 telefonów komórkowych, trzy samochody osobowe oraz znaczną ilość gotówki.
Ustaliliśmy, że od listopada 2024 r. do kwietnia 2025 r. organizatorzy procederu uzyskali korzyści majątkowe w kwocie blisko pół miliona złotych
mówi prokurator Paweł Jasiak.
Pieniądze te członkowie gangu ukrywali na specjalnie przygotowanych kontach bankowych.
Zarzuty i surowe kary dla członków grupy
Zebrany materiał dowodowy pozwolił prokuraturze na postawienie bardzo poważnych zarzutów. Członkowie grupy odpowiedzą za udział w zorganizowanym związku przestępczym, czerpanie korzyści z cudzego nierządu oraz pranie brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Ponadto część zatrzymanych usłyszała zarzuty zmuszania do prostytucji oraz czynienia sobie z tego procederu stałego źródła dochodu.
Wobec 5 podejrzanych prokurator skierował wnioski o tymczasowe aresztowanie, wskazując na surową karę oraz ryzyko matactwa. Sąd zastosował ten środek izolacyjny wobec części z nich, natomiast pozostali podejrzani otrzymali dozór Policji i zakaz opuszczania kraju.
Za udział w grupie przestępczej grozi kara do 8 lat więzienia, za czerpanie korzyści z prostytucji do 7,5 roku, natomiast za pranie brudnych pieniędzy nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Najsurowsza kara grozi 33-letniemu liderowi, który kierował całym przedsięwzięciem.
Policja apeluje o czujność i przypomina, że handel ludźmi często zaczyna się od niepozornych relacji w Internecie. Nagłe odcięcie od bliskich, utrata kontroli nad pieniędzmi czy dokumentami to sygnały alarmowe, które powinny skłonić do kontaktu ze służbami. Każda informacja przekazana Policji może pomóc w przerwaniu tragedii kolejnych osób wykorzystywanych przez grupy przestępcze.
