Atak na taksówkarza w Łodzi zakończył się wyrokiem 3,5 roku pozbawienia wolności dla Eweliny R. Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że kobieta dopuściła się rozboju z użyciem noża, grożąc kierowcy pozbawieniem życia i zmuszając go do oddania pieniędzy oraz zniszczenia telefonów. Sprawa stała się głośna po publikacji nagrania z taksówki, które pokrzywdzony umieścił w Internecie.
Przebieg zdarzenia zarejestrowany na nagraniu
Do ataku doszło 26 stycznia 2026 roku w Łodzi. Z ustaleń prokuratury wynika, że 32-letnia kobieta zamówiła kurs do Głowna. Po zajęciu miejsca w samochodzie usłyszała od kierowcy, że przejazd będzie kosztował 100 złotych. Odpowiedziała, że ma jedynie 20 złotych. Gdy 22-letni taksówkarz odmówił wykonania kursu, kobieta wyjęła nóż kuchenny i przystawiła go do jego szyi oraz ramienia. Następnie zabrała mu 20 złotych.
Czyn obejmował rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, co widać na nagraniu, i słychać groźby, w tym groźbę ucięcia palców i pozbawienia życia
powiedział sędzia Tomasz Krawczyk, uzasadniając wyrok.
Według ustaleń śledczych oskarżona kazała kierowcy zniszczyć dwa telefony, ponieważ uznała, że próbuje zawiadomić policję. Całość została zarejestrowana przez kamerę zamontowaną w pojeździe.
Ewelina przeprosiła za atak na taksówkarza w Łodzi
W trakcie procesu Ewelina R. przyznała się do winy. Twierdziła jednak, że nie pamięta przebiegu zdarzenia, ponieważ łączyła alkohol z lekami psychotropowymi. Jak wyjaśniła, o szczegółach dowiedziała się dopiero z nagrania opublikowanego przez pokrzywdzonego.
Przepraszam za to, co zrobiłam, i proszę o wybaczenie
powiedziała przed sądem Ewelina R., zwracając się do kierowcy.
22-letni taksówkarz, obywatel Ukrainy, potwierdził przed sądem, że przyjmuje przeprosiny. Sąd Okręgowy w Łodzi skazał oskarżoną na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Kara ma być odbywana w systemie terapeutycznym. Sąd zobowiązał ją również do naprawienia szkody w wysokości ponad 1200 złotych oraz pokrycia kosztów procesu, które wyniosły ponad 7 tysięcy złotych.
Sędzia podkreślił, że przestępstwo, którego dopuściła się oskarżona, jest zagrożone karą od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Wymierzając karę bliższą dolnej granicy, uwzględnił skruchę oskarżonej oraz fakt, że pokrzywdzony przyjął przeprosiny.
Ocena dowodów i ustalenia biegłych
Sąd nie miał wątpliwości, że atak na taksówkarza w Łodzi obciążą oskarżoną Ewelinę R. Zeznania pokrzywdzonego były spójne i szczegółowe, a nagranie z kamery w taksówce potwierdzało jego relację. Prokuratura zakwalifikowała czyn jako rozbój kwalifikowany oraz zmuszanie innej osoby przemocą do określonego działania.
Opiniujący psychiatrzy stwierdzili, że w chwili popełnienia czynu oskarżona rozpoznawała jego znaczenie i mogła pokierować swoim postępowaniem. Nie stwierdzono więc niepoczytalności ani ograniczonej poczytalności.
Zachowanie uczestników procesu
Podczas rozprawy sędzia dwukrotnie zwrócił uwagę na niestosowny ubiór ojca oskarżonej oraz pokrzywdzonego, którzy pojawili się w sądzie w szortach. Zostało to odnotowane jako naruszenie zasad powagi sądu, jednak nie miało wpływu na ocenę materiału dowodowego.
Nagranie z taksówki odegrało kluczową rolę w procesie. Materiał wideo, który wcześniej trafił do Internetu, stał się jednym z najważniejszych dowodów, pozwalając na jednoznaczne ustalenie przebiegu zdarzenia. Sąd wskazał, że dzięki temu nie było potrzeby prowadzenia długotrwałego postępowania dowodowego, a proces zakończył się w ciągu kilku godzin.
Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach lokalnych i ogólnopolskich. Nagranie z ataku wywołało dyskusję o bezpieczeństwie kierowców taksówek oraz o tym, jak często nagrania z kamer samochodowych stają się kluczowymi dowodami w sprawach karnych.


