W niedzielne popołudnie 31 sierpnia kibice na stadionie w Opolu byli świadkami zaciętego pojedynku pomiędzy Odrą Opole a ŁKS-em Łódź. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a jego przebieg dostarczył wielu emocji zarówno na trybunach, jak i przed ekranami. Mecz Odra Opole ŁKS był jednym z najciekawszych starć 8. kolejki Betclic 1. Ligi.
Bramkarze w roli głównej
Pierwsza połowa spotkania należała do bramkarzy. Aleksander Bobek z ŁKS-u już na początku meczu dwukrotnie uratował swój zespół, broniąc groźne strzały głową Kacpra Przybyłki. Z kolei Mateusz Abramowicz z Odry zatrzymał mocne uderzenie Mateusza Wysokińskiego, a tuż przed przerwą sparował piłkę na słupek po główce Fabiana Piaseckiego.
Łodzianie mieli jeszcze jedną świetną okazję po składnej akcji zakończonej minimalnie niecelnym strzałem Serhija Krykuna. Mimo przewagi w posiadaniu piłki, do przerwy wynik pozostawał bezbramkowy.
Odra Opole ŁKS: przełamanie i wyrównanie
Po zmianie stron ŁKS ruszył do ataku. W 50. minucie Fabian Piasecki sprawdził czujność Abramowicza strzałem głową, a już dwie minuty później Mateusz Lewandowski wykorzystał prostopadłe podanie Jaspera Löffelsenda i pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.
To był mój pierwszy mecz w wyjściowym składzie ŁKS-u i cieszę się, że udało mi się zdobyć bramkę
mówi Mateusz Lewandowski.
Po objęciu prowadzenia drużyna Szymona Grabowskiego kontrolowała przebieg gry, nie pozwalając Odrze na rozwinięcie skrzydeł. Dopiero w końcówce gospodarze stworzyli dwie groźne sytuacje. W 88. minucie Tomas Prikryl trafił w słupek, a w doliczonym czasie gry Edvin Muratović strzałem głową doprowadził do wyrównania.
Walczyliśmy do końca i udało się zdobyć punkt. To pokazuje charakter drużyny
informuje Edvin Muratović.
Statystyki i historia rywalizacji
Remis w Opolu był 12. podziałem punktów w historii ligowych starć między Odrą a ŁKS-em. Dotychczas łodzianie wygrali 21 razy, a opolanie 20. Co ciekawe, w 9 ostatnich meczach tych drużyn tylko raz padł remis, co świadczy o wyrównanym poziomie i zaciętej rywalizacji.
Obie drużyny nie mogą zaliczyć początku sezonu do udanych. ŁKS zajmuje obecnie 8. miejsce w tabeli, a Odra plasuje się na 14. pozycji. Mimo to spotkanie pokazało, że potencjał obu ekip wciąż może przynieść kibicom wiele emocji w kolejnych kolejkach.
Odra Opole ŁKS: co dalej?
Trenerzy Jarosław Skrobacz i Szymon Grabowski mają nad czym pracować. Dla Odry kluczowe będzie poprawienie skuteczności w ofensywie, natomiast ŁKS musi skupić się na utrzymaniu koncentracji do ostatnich minut meczu.
– Musimy wyciągnąć wnioski i pracować nad tym, by nie tracić punktów w końcówkach
podkreśla Szymon Grabowski.
Kolejne mecze pokażą, czy niedzielny remis był punktem zwrotnym dla obu drużyn. Kibice z Opola i Łodzi z pewnością będą śledzić dalsze losy swoich zespołów z nadzieją na lepsze wyniki.
