Badania archeologiczne na Brusie nie doprowadziły w tym roku do odnalezienia kolejnych miejsc pochówku ofiar niemieckich i komunistycznych represji. Archeolodzy przebadali 34 ary dawnego poligonu wojskowego. Nadal poszukują m.in. mogiły kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” i jego podkomendnych. Prace na terenie dawnego poligonu wojskowego na Brusie w Łodzi trwały od 8 czerwca do 3 lipca 2026 roku. Prowadzili je pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej oraz Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego.
Badania archeologiczne na Brusie objęły 34 ary
Archeolodzy pracowali wewnątrz dużej strzelnicy oraz za jej kulochwytem. To właśnie w tej części poligonu w 1965 roku, a następnie podczas badań prowadzonych w latach 2008–2011, odnajdywano zbiorowe mogiły z okresu niemieckiej okupacji i powojennych represji stalinowskich.
W czasie tegorocznych prac badacze nie ujawnili kolejnych jam grobowych. Przebadanie 34 arów pozwoliło jednak wykluczyć następny duży fragment terenu wskazywanego jako możliwe miejsce pochówku ofiar.
Głównym celem badań pozostaje odnalezienie szczątków żołnierzy podziemia niepodległościowego, przede wszystkim kapitana Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”. Był on żołnierzem Armii Krajowej i twórcą Konspiracyjnego Wojska Polskiego.
„Warszyc” oraz jego podkomendni: Henryk Glapiński „Klinga”, Ksawery Błasiak „Albert”, Albert Ciesielski „Montwiłł”, Stanisław Żelanowski „Nałęcz” i Marian Knop „Własow” zostali straceni 19 lutego 1947 roku na podstawie wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Łodzi.
Tego samego dnia rozstrzelano również Mariana Bartczaka „Śmigłego” i Michała Cabańskiego „Emigranta”, którzy nie należeli do Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Miejsca pochówku ośmiu mężczyzn nadal nie odnaleziono.
Przebudowa strzelnicy mogła zatrzeć ślady
Poszukiwania utrudniają zmiany, które wprowadzono na terenie poligonu po egzekucji. Strzelnicę gruntownie przebudowano na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Prace ziemne zmieniły układ terenu i mogły zniszczyć lub przemieścić wcześniejsze pochówki.
W 2022 roku archeolodzy odnaleźli niepełny szkielet jednej osoby. Szczątki nie znajdowały się w układzie anatomicznym. Badacze przypuszczali, że grób został naruszony podczas przebudowy strzelnicy, a ziemię wraz z kośćmi wykorzystano do usypania jednego z wałów.
Kolejne odkrycia nastąpiły w 2024 roku. Podczas pierwszego z przeprowadzonych wówczas etapów odnaleziono szczątki co najmniej 3 osób. Jesienią archeolodzy ujawnili szczątki następnych 9 osób. W 2025 roku w dwóch jamach grobowych odnaleziono szczątki kolejnych dwóch ofiar.
Przedmioty związane z historią poligonu
Choć w tym roku nie odkryto mogił, archeolodzy wydobyli liczne przedmioty związane z wcześniejszym użytkowaniem strzelnicy. Wśród znalezisk znalazły się materiały budowlane, kafle piecowe, elementy instalacji, przybory toaletowe i kancelaryjne, zastawa stołowa, butelki po alkoholu, kosmetykach i lekarstwach, a także kryształowe kieliszki oraz filiżanki do kawy.
Uwagę badaczy zwróciły przezroczyste wizerunki Jana Sebastiana Bacha i Adolfa Hitlera z serii „Berühmte Deutsche Männer”. Przedmioty były związane z nazistowską organizacją Winterhilfswerk, która prowadziła zbiórki pieniędzy. Darczyńcy otrzymywali w zamian niewielkie pamiątki.
Według archeologów znaleziska mogły pochodzić z zabudowań strzelnicy widocznych na zdjęciach lotniczych z 1949 roku. Przedmioty stanowią świadectwo życia niemieckiej obsługi obiektu podczas okupacji Łodzi oraz powojennej obecności żołnierzy Armii Czerwonej na Brusie.
Poligon był miejscem egzekucji
Teren na Brusie Wojsko Polskie wykorzystywało jako poligon już w latach 30. XX wieku. Podczas okupacji niemieckiej odbywały się tam egzekucje Polaków. Po wojnie teren służył komunistycznemu aparatowi represji jako miejsce wykonywania wyroków śmierci i potajemnego grzebania ciał.
Pierwszą zbiorową mogiłę za kulochwytem dużej strzelnicy odkryto w czerwcu 1965 roku. Znajdowały się w niej szczątki 39 mężczyzn, a także cywilne ubrania i przedmioty osobiste. Późniejsze badania potwierdziły, że byli to ludzie zamordowani podczas niemieckich represji.
Tegorocznymi pracami kierowali Róża Dylewska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN oraz dr Olgierd Ławrynowicz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego. W badaniach uczestniczyli także pracownicy IPN, naukowcy i studenci archeologii oraz biologii kryminalistycznej Uniwersytetu Łódzkiego, funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej i żołnierze zabezpieczający teren pod względem saperskim.


































